Oba polskie towarzystwa zaprzestały sprzedaży polis i pozyskiwania nowych klientów już kilka miesięcy temu. SEB chciał jednak znaleźć dla nich inwestora. Zakupem Partnera zainteresowana była m.in. Cigna STU, jednak wycofała się z rozmów, gdyż cena, za jaką SEB chciał sprzedać towarzystwo, okazała się dla niej za wysoka. Z nieoficjalnych informacji wiadomo, że inwestycją w spółki ubezpieczeniowe SEB zainteresowana była też austriacka grupa Wiener Staedtische, która w Polsce ma Compensę i Herosa. Informacje te były jednak później dementowane przez przedstawicieli austriackiej grupy.

Obecnie, choć oficjalnie nikt nie chce tego potwierdzić, obie spółki ubezpieczeniowe są przygotowywane do likwidacji. Dla ich pracowników oznacza to utratę pracy. Część etatów już zlikwidowano. Zwolnienia mają objąć jeszcze około 120 pracowników obu towarzystw. Najdłużej posady zachowają osoby obsługujące klientów z aktualnymi polisami. Jak zapewniają przedstawiciele Gardy i Partnera, ich klienci nie stracą na wygaszaniu działalności. Dopóki towarzystwa będą istniały, klienci będą objęci ochroną ubezpieczeniową. Klientami posiadającymi długoterminowe polisy ma zająć się SEB.

SEB chce pozbyć się Partnera, ponieważ ubezpieczenia majątkowe nie leżą w sferze jego zainteresowań. Garda Life z kolei ma zbyt mało klientów, by w przyszłości mogła liczyć na zyski. Szwedzi chcą się skoncentrować na działalności bankowej, posiadają m.in. duży (44%) pakiet akcji Banku Ochrony Środowiska.