Wczorajsza sesja przyniosła zimny prysznic dla byków. Po otwarciu na poziomie 1161 pkt., kontrakty spadły do 1148 pkt., a po niewielkiej korekcie ponowny atak niedźwiedzi doprowadził do przełamania ważnego wsparcia na poziomie 1144 pkt. Ostatecznie zamknięcie wypadło na poziomie dziennego minimum przy 1130 pkt. Od ostatniego szczytu uformowała się fala spadkowa, która przybrała postać korekcyjnej "trójki".

W czwartek powinniśmy zobaczyć spadkową "piątkę". Może się ona zakończyć w rejonie ważnego wsparcia w strefie 1118-1121 pkt. Potem można oczekiwać wzrostowej korekty pierwszej "piątki" w nowej fali zniżek, która zaczęła się ze szczytu na poziomie 1179 pkt. Powinna ona dotrzeć w rejon 1140-1144 pkt. Po jej zakończeniu można oczekiwać kolejnej silnej fali spadków, w trakcie której powinno dojść do przełamania wsparcia na poziomie 1109 pkt. Potwierdzeniem tego sygnału na rynku kasowym będzie przełamanie kluczowego wsparcia na poziomie 1098,4 pkt. (szczyt fali "a" z 1 sierpnia br.). Przez kolejne tygodnie spodziewam się, że niedźwiedzie przełamią długoterminowe dno, które na serii wrześniowej wynosi 1025 pkt. Spadki mogą zakończyć się pod koniec października i dopiero wtedy powstaną warunki do otwarcia długich pozycji na dłuższy okres.

Sytuacja na giełdach zachodnich wskazuje, że kilkutygodniowy rajd byków był typowym ruchem korekcyjnym, a na wykresie indeksu S&P500 był ruchem powrotnym do przebitej kilka miesięcy temu linii szyi 4-letniej formacji głowy i ramion. Przełamanie poziomu 911,6 pkt. zakończy wzrostową korektę, również na tamtym rynku. Do października powinno dojść do ustanowienia nowego długoterminowego dna.