Środowe notowania przyniosły lekką obniżkę cen ropy, które od początku tygodnia
rosły ze względu na prawdopodobieństwo ataku USA na Irak. Choć o możliwej wojnie na Bliskim Wschodzie mówi się nadal, wczoraj impuls do spadku notowań ropy dała wypowiedź przedstawiciela OPEC. Szef działu analiz z centrali kartelu w Wiedniu Adnan Shihab-Eldin stwierdził w rozmowie z BBC, że OPEC jest gotów zwiększyć wydobycie, jeśli zajdzie taka potrzeba. Decyzja taka może zapaść podczas wrześniowego szczytu tej organizacji w Osace. Notowania ropy gatunku Brent w Londynie spadły wczoraj nieznacznie, o ok. 0,7%, ale utrzymały się nadal powyżej poziomu 27 USD za baryłkę, najwyższego w tym roku.
Perspektywa wojny amerykańsko-irackiej ma też duży wpływ na notowania złota. Kruszec ten jest uznawany przez inwestorów za jedną z bezpieczniejszych lokat kapitału, gdy na świecie dochodzi do konfliktów. Wprawdzie wczoraj na europejskim rynku złota miała miejsce nieznaczna przecena, o ok. 0,5%, i notowania jednej uncji kruszcu spadły do 311,2 USD, to jednak uznano to za korektę trendu wzrostowego. Według Martina Squiresa z J.P. Morgan, złoto powinno w krótkim terminie nadal drożeć, korzystając z niepewnego klimatu politycznego i gospodarczego na świecie.
Nieznaczne zmiany notowań miały w środę miejsce na rynku miedzi. Na londyńskiej giełdzie metali (LME) tona tego metalu w kontraktach trzymiesięcznych kosztowała w końcu sesji 1528 USD, wobec 1524 USD na koniec notowań wtorkowych. Nadal zainteresowaniem inwestorów cieszy się platyna. Wczoraj jej cena w transakcjach spot wzrosła aż o 14,5 USD, do 576,5 USD za uncję, czyli najwyższego poziomu od 14 miesięcy.