Od początku sesji środowych uczestnicy rynków nowojorskich pozbywali się akcji przedsiębiorstw o wiodącej technologii. Z rozczarowaniem przyjęto bowiem zapowiedź mniejszych zysków Nortel Networks oraz dalszej redukcji jego personelu. W ślad za walorami tej firmy staniały papiery czołowego producenta sprzętu telekomunikacyjnego Lucent Technologies oraz dostawcy kabli do sieci światłowodowych Corning. Analitycy i inwestorzy nie spodziewają się bowiem, by przedsiębiorstwa tej branży mogły uzyskać w najbliższym czasie większe zamówienia od silnie zadłużonych operatorów. Nastroje pogorszyła też negatywna ocena przez Goldman Sachs sytuacji potentata informatycznego Sun Microsystems. Ponadto wyrażano obawy, że ogólny wzrost notowań, obserwowany w ostatnich tygodniach, był nadmierny, gdyż małe są szanse na poprawę wyników finansowych amerykańskich spółek. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones obniżył się o 1,55%, a Nasdaq spadł o 1,87%.

Doniesienia z Nowego Jorku pogłębiły zniżkę głównych indeksów europejskich, do której w dużym stopniu przyczynił się spadek zaufania przedsiębiorców do gospodarki niemieckiej. Wyraźnie staniały akcje czołowych spółek high-tech, zwłaszcza francuskiego Alcatela, szwedzkiego Ericssona i holenderskiego Philipsa. Na uwagę zasługiwała również wyprzedaż walorów towarzystw ubezpieczeniowych Axa oraz Aegon, ze względu na malejącą wartość ich portfeli inwestycyjnych. Ponadto staniały akcje belgijskiego banku Fortis, który wstrzymuje się z przedstawieniem prognozy na bieżący rok. Londyński FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie niższym o 3,95%, paryski CAC-40 spadł 4,22%, a we Frankfurcie DAX Xetra stracił do godz. 18.00 4,12%.

Spadek notowań nastąpił również na giełdach azjatyckich. Tokijski Nikkei 225 obniżył się o 1,42%, a w Hongkongu Hang Seng stracił 0,54%.

Parkiety w naszym regionie dostosowały się do ogólnej atmosfery. Najbardziej, o 2,36%, spadł praski PX-50 przy ogólnej wyprzedaży akcji czołowych spółek. Moskiewski RTS stracił 1,57%, a w Budapeszcie BUX obniżył się o 0,76%.