Reklama

Apexim przed "wyrokiem"

Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wyjaśnią się dalsze losy Apeximu. Jeśli spółce uda się porozumieć z głównym wierzycielem - Pekao SA, wtedy możliwe będzie rozpoczęcie postępowania układowego.

Publikacja: 30.08.2002 08:07

Pierwotnie przyszłość Apeximu miała rozstrzygnąć się do końca sierpnia bieżącego roku. - Pewne kwestie związane z kontraktami sprawiły, że rozmowy przesunęły się o parę dni. Myślę, że wszystko wyjaśni się w nadchodzącym tygodniu - powiedział PARKIETOWI Artur Nowak-Gocławski, prezes Apeximu. Z naszych informacji wynika, że chodzi o należności, które mogły zapewnić spółce prowadzenie bieżącej działalności.

Zadłużenie Apeximu wynosi ok. 50 mln zł plus odsetki. Około połowy tej kwoty przypada na Pekao SA. Dlatego tak naprawdę od porozumienia z bankiem zależy powodzenie całej operacji oddłużenia spółki. - To z kolei zależy od tego, czy uda nam się sprzedać biurowiec. W tym tygodniu dostaliśmy kolejną ofertę i sprawa nabiera tempa. Sprzedaż budynku jest kluczowa. Da podstawę do zaspokojenia Pekao SA, a to jest warunkiem rozmów z pozostałymi wierzycielami - podkreśla prezes.

Poza próbami porozumienia z głównymi wierzycielami Apexim starał się także dogadać z fiskusem i mniejszymi kontrahentami. Efekty tego są jednak znikome. Większość mniejszych wierzycieli albo składa w sądzie wnioski o upadłość spółki, albo ma prawomocne wyroki nakazujące Apeximowi zwrot gotówki. Spółce nie udało się także porozumieć z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. We wtorek ZUS poinformował, iż nie zgodzi się na rozłożenie na raty zaległości z tytułu składek. Chodzi o kwotę 1,9 mln zł. Podobnie zachował się urząd skarbowy.

Warszawska spółka występuje w sądach nie tylko jako strona pozwana. Ostatnio złożyła do prokuratury zawiadomienie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa. Chodzi o rzekome wyłudzenie ze spółki 1,9 mln zł. Nie wiadomo jednak, przeciwko komu toczy się postępowanie.

- Jest ono prowadzone bardzo sprawnie. Odbyło się już pierwsze przesłuchanie w tej sprawie - stwierdził prezes. W sądzie toczy się także sprawa z powództwa byłego szefa Apeximu, który domaga się 1,7 mln zł odszkodowania. Również w tym przypadku nie ma jeszcze rozstrzygnięcia.

Reklama
Reklama

Tymczasem niepewność co do przyszłości spółki i groszowa wartość jej akcji sprawia, że są one jednym z najbardziej spekulacyjnych papierów. Nierzadko w ciągu dwóch, trzech sesji można zarobić lub stracić na nich nawet 50%. Obecnie walory Apeximu wyceniane są na 24 grosze.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama