WIG20 nie zdecydował się w czwartek na ostateczne wyjaśnienie w kwestii zakończenia wzrostowej korekty. Wydaje się, że wątpliwości rozwieje spadek poniżej strefy 1087-1105 pkt. Wsparcie wyznacza tutaj wstępna linia trendu wzrostowego, prowadzona po sierpniowych dołkach, połowa świecy z 21 sierpnia i zamknięcie z 1 sierpnia. Wczoraj zniżki zatrzymały się dokładnie na wysokości wspomnianej prostej, co potwierdza jej znaczenie i pozwala w oparciu o zachowanie indeksu na jej poziomie budować scenariusze na przyszłość. W dalszym ciągu ścierają się na parkiecie dwa trendy: krótkookresowy wzrostowy i główny zniżkowy. Niepewność co do tego, który z nich zwycięży, mogła wpłynąć na obniżenie aktywności inwestorów.

Szacując szanse obu stron rynku warto zauważyć, iż wystarczyły dwa dni spadków, by zabrać bykom to, co wywalczyły w czasie wcześniejszych 4 sesji. Do tego, podczas miesięcznego odreagowania, nie udało się bykom utworzyć dwóch białych świec pod rząd, a teraz na wykresie mamy już dwa kolejne czarne korpusy. To przypomina o kierunku i sile głównej tendencji. Niepokojącymi elementami są też hamujący wzrosty tuż pod poziomem równowagi MACD, a także wypełnienie przez indeks zasięgu typowej, w ponaddwuletniej bessie, korekty (38,2% wcześniejszej fali spadkowej). Tworzeniu wtorkowego lokalnego szczytu towarzyszyła też negatywna dywergencja na 60-min MACD, która powstaje dość rzadko, ale za to skutecznie ostrzega przed zmianą trendu. Ten sygnał wskazuje jednocześnie na to, że zniżki mogą mieć dynamiczny charakter, podobny do tego z czerwca. Dlatego trudno o optymizm w dłuższym terminie. Jeśli chodzi o ubiegłoroczny dołek w okolicach 1000 pkt., to pytanie nadal brzmi bardziej kiedy, niż czy dojdzie do jego przełamania.

W krótkim terminie alternatywą dla scenariusza zakładającego pokonanie na najbliższych sesjach strefy 1087-1105 pkt. jest ponowne odbicie w kierunku 1150 pkt. W obecnej sytuacji nie widać szans na przebicie się na trwałe ponad ten poziom. Jeśli indeks dotarłby w ten rejon, stworzy się dogodna sposobność do pozbycia się akcji.