Reklama

Wezwania w zawieszeniu

Ponad trzy miesiące czeka już NFI Hetman na rozpatrzenie przez KPWiG wniosku o zgodę na przekroczenie progu 50% głosów na WZA. Czekają też inwestorzy, którzy liczą na wezwania, jakie NFI chciałby ogłosić na własne akcje. Wszystko zależy jednak od efektów rozmów między funduszem a resortem skarbu - dowiedział się PARKIET. Powinny się one wkrótce zakończyć.

Publikacja: 31.08.2002 08:16

Pod koniec maja br. Hetman złożył do KPWiG wniosek o zgodę na przekroczenie - poprzez zakup własnych walorów - progu 50% głosów. Zgodnie z kodeksem handlowym, Hetmanowi z własnych akcji nie przysługują żadne głosy. Komisja stoi jednak na stanowisku, że spółki powinny, realizując zakupy własnych, "niemych" walorów, przestrzegać przepisów Prawa o publicznym obrocie, które mówią o obowiązkach informacyjnych, wezwaniach i zgodach KPWiG na przekraczanie odpowiednich progów, jeśli chodzi o głosy na WZA. Główny argument dotyczy ochrony inwestorów mniejszościowych.

Hetman wystąpił więc o taką zgodę. Do tej pory jego wniosek nie został rozpatrzony. - Nie wycofaliśmy go. Nie rezygnujemy ze swoich koncepcji, przeciwnie - utwierdzamy się w przekonaniu, że mają one sens. Nie otrzymaliśmy na razie żadnego stanowiska Komisji w sprawie naszego wniosku, więc czekamy - twierdzi Maciej Dąbek, prezes Hetmana.

Hetmanowi zgoda Komisji jest potrzebna, aby mógł zrealizować swoje plany, które zakładają, że NFI da wszystkim akcjonariuszom możliwość wyjścia z inwestycji. Chce w tym celu ogłaszać wezwania. Pierwsze - natychmiast po uzyskaniu zgody Komisji. Już w jego efekcie fundusz najprawdopodobniej chciałby - biorąc pod uwagę zasoby gotówki, jakimi dysponuje - skupić taki pakiet, który wraz z już posiadanym, zapewniałby mu ponad 50-proc. udział w kapitale. Gotówki w portfelu Hetmana zresztą przybywa, bo NFI systematycznie sprzedaje kolejne firmy portfelowe.

NFI oszacował, że zaoferuje inwestorom 8-10 zł za papier. Walory będą kupowane w celu umorzenia.

Ten pakiet, który Hetman zgromadził wcześniej (niemal 25%), kupowany był pod pretekstem dalszej odsprzedaży, bo trwał jeszcze spór o dopuszczalność buy backu w przypadku NFI. Nie jest jednak wykluczone, że fundusz naprawdę zdecyduje się odsprzedać walory - po zakończeniu wezwań w ramach specjalnej oferty. Zgromadziłby w ten sposób określoną pulę środków, które - na zasadach wynegocjowanych z nowymi właścicielami - inwestowałby zgodnie z ustaloną strategią. Buy back jest więc sposobem na zamknięcie funkcjonowania Hetmana jako NFI, ale sam podmiot mógłby przetrwać na rynku i rozpocząć zupełnie nową działalność. Jaką? Taką, jakiej oczekiwaliby inwestorzy, którzy byliby skłonni objąć papiery funduszu.

Reklama
Reklama

Kurs funduszu w momencie ogłaszania tych planów sięgał zaledwie 3,3 zł. Teraz wynosi 6,95 zł. Inwestorzy liczą bowiem, że NFI zrealizuje zapowiedzi dotyczące wezwań.

Z naszych informacji wynika, że Komisja zwlekała do tej pory z rozpatrzeniem wniosku Hetmana ze względu na rozmowy funduszu ze Skarbem Państwa. W piątek w Komisji nie udało nam się uzyskać żadnego komentarza na ten temat.

SP ma wciąż pakiety akcji wszystkich NFI zarezerwowane na wynagrodzenia dla firm zarządzających funduszami. Gdyby ich nie sprzedał w wezwaniach, mógłby w skrajnym przypadku pozostać jedynym akcjonariuszem Hetmana, mającego poza własnymi walorami niewielką cząstkę obecnego majątku. Z naszych informacji wynika, że doszło do rozmów w tej sprawie między NFI a Skarbem Państwa. MSP analizuje propozycje, jakie złożył mu fundusz. Sygnały płynące z resortu wskazują, iż rozmowy mogą się wkrótce zakończyć. To oznaczałoby zielone światło dla wezwań.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama