Reklama

Telekomunikacja ponownie wygrała

Telekomunikacja Polska SA obroniła pozycję lidera w comiesięcznym zestawieniu PARKIETU najatrakcyjniejszych dla inwestorów spółek z WIG20. Drugi miesiąc z rzędu zanotowała wzrost kursu, co jest dużym osiągnięciem w czasie bessy. Nie zmienia, niestety, to faktu, że trend główny na rynku tych akcji jest spadkowy. Czołówkę klasyfikacji zdominowały banki. W pierwszej 7. jest czterech przedstawicieli tego sektora.

Publikacja: 03.09.2002 09:24

Do kontynuacji wzrostu kursów akcji banków podchodzę sceptycznie. Na wykresach niedawnych liderów dopiero w czerwcu, kiedy światło dzienne ujrzały kłopoty Stoczni Szczecińskiej, zaczęły się kształtować trendy spadkowe. Czy nie za wcześnie jest, po niespełna dwóch miesiącach, trendy te kończyć? Na odzyskanie zaufania inwestorów potrzeba nieco więcej czasu.

Awans:

BRE Bank (z 15. miejsca na 2.) - tak znaczny awans w klasyfikacji jest efektem prawie 25-proc. wzrostu kursu w sierpniu. Akcje te rozpoczynały zwyżkę z najniższego od ponad dwóch lat poziomu, po okresie bardzo silnych spadków. Zmiana trendu dokonała się gwałtownie, bez konsolidacji. To sugeruje wtórny charakter wzrostów i tym samym zbliżanie się ich do końca. Rzeczywiście, w okolicach 90 zł pojawiła się wzmożona podaż akcji, pod wpływem której notowania spadły w ostatnich dniach. Zwróciłbym uwagę na bardzo wysoki wolumen towarzyszący zmaganiom, pokazujący, że okolice 90 zł to kluczowy poziom dla dalszego trendu. Zamknięcie sesji ponad 94 zł uznam za sygnał kontynuacji trendu wzrostowego. W takim przypadku kurs walorów BRE powinien wzrastać aż do 110 zł. Jednocześnie uważam, że jest mała szansa, by podobnie jak w zeszłym roku notowania znalazły się w regularnym trendzie wzrostowym i osiągnęły 140 zł.

BPH PBK (z 10. na 5.) - podobnie jak w przypadku BRE Banku mamy tutaj dość gwałtowne przejście od spadku do wzrostu. Pytanie brzmi, czy nie nazbyt gwałtowne? W ostatnich dniach w okolicach 220-230 zł pojawiła się zwiększona podaż akcji, z którą na razie popyt jako tako sobie radzi. Notowania obsunęły się o niecałe 5% od szczytu. Jednak dalsze spadki kursu, a w szczególności znalezienie się poniżej 210 zł, oznaczać będzie, że powrót do bessy jest wielce prawdopodobny. W takim przypadku posiadając te akcje można narazić się na spore straty.

Zamknięcie ponad poziomem 230 zł to sygnał kupna, zachęcający do przyłączenia się do byków. Notowania będą miały szansę wrócić nawet w okolice szczytu na 300 zł. Można sprawdzić, czy tak rzeczywiście będzie, ustawiając zlecenia stop w odległości 10% od maksimum w aktualnym trendzie wzrostowym.

Reklama
Reklama

Bez zmian:

Telekomunikacja (utrzymane 1. miejsce) - przez ostatnie cztery tygodnie notowania akcji rosły. Zwyżka poprzedzona była konsolidacją, co daje jej w miarę solidne podstawy. Na przyłączenie się do byków jest jednak za wcześnie. Wzrost rozpoczął się z najniższego poziomu w historii i doprowadził wykres do głównej linii trendu spadkowego. To, że jej pokonanie będzie trudne, pokazuje ostatni tydzień. Na jego zamknięciu notowania spadły o 75 groszy (6%) w stosunku do kursu maksymalnego. Podobna sytuacja miała miejsce w styczniu 2002 i w grudniu 2000 roku, na zakończenie korekcyjnych fal wzrostowych. Jeśli kurs znajdzie się poniżej 12 zł, będzie to sygnał, że i tym razem tak właśnie może się stać.

Sygnałem kupna będzie dopiero wzrost ponad 15 zł.

Spadek:

BIG-BG (z 5. na 11.) - po bardzo dobrym wyniku w lipcu, kiedy na tle silnie spadającego rynku papiery te uplasowały się na 5 miejscu, kolejne tygodnie okazały się dość rozczarowujące. Kurs wzrósł zaledwie o 3%, o połowę spadły obroty i wolumen. Analizując wykres tygodniowy tego papieru odnoszę wrażenie, że sierpień upłynął pod znakiem ruchu powrotnego do dolnego ograniczenia konsolidacji. Taka interpretacja wykresu jest bardzo niekorzystna dla posiadaczy akcji - oznacza bowiem wielce prawdopodobne spadki kursów. Sygnałem realizacji takiego właśnie scenariusza będzie dla mnie zamknięcie sesji poniżej 2,95 zł. Zwracam uwagę, że właśnie tej wartości popyt broni ze szczególną determinacją.Na sesji 12 kwietnia i 26 lipca notowania spadały w okolice wspomnianego poziomu i w obydwu przypadkach rozpoczynały stąd gwałtowny wzrost. Gdy w końcu uda się sforsować 2,95 zł, kurs akcji może swobodnie spadać, aż do dna ukształtowanego w październiku zeszłego roku na 2,36 zł. We wrześniowym zestawieniu BIG-BG może ponownie spaść w rankingu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama