W swoim oświadczeniu firma ogłosiła, iż zamiast ustalonej wcześniej spłaty kredytu w wysokości 3 mln funtów odda na razie jedynie połowę sumy. Wskutek sprzedaży terenów w okolicach Fairfiled Park (płd. Anglia) firma będzie w stanie uiścić resztę kredytu w marcu przyszłego roku.
Akcje Wigginsa spadły wczoraj o 25%, do 4 pensów. To rekordowy spadek od czasu, gdy płacono 46,7 pensów za akcje w okresie ich największej wartości. Oświadczenie Wigginsa o rozłożeniu w czasie spłaty długu nastąpiło tuż po oficjalnym potwierdzeniu, iż Irving Kuczynski, który objął miesiąc temu stanowisko jednego z dyrektorów firmy, zrezygnował z funkcji.
Analitycy sugerują, że Kuczynski odszedł ze względu na zaniepokojenie zarządu firmy wobec jego stopnia zaangażowania w prace przedsiębiorstwa. Okazało się, że dyrektor zamierza spędzać większość czasu w USA, gdzie prowadzi własne firmy handlu nieruchomościami. Kuczynski, który wykupił pół miliona akcji wchodząc do Wigginsa, zatrzyma swój pakiet.
Wiggins w swoim raporcie ogłosił wysokość swoich strat wynoszącą 27 mln funtów za obecny rok podatkowy. W ciągu ostatnich siedmiu lat spółka straciła już 69 mln funtów. Grupa, która planuje rozwój sieci regionalnych lotnisk w południowo-wschodniej Anglii, wciąż czerpie zyski ze spekulacji nieruchomościami i ziemią. Wykupuje tereny nieposiadające pozwoleń na rozwój, po czym odsprzedaje je z zyskiem firmom deweloperskim po załatwieniu pozwolenia. Jak wskazują analitycy, długi czas potrzebny na uzyskanie pozwolenia jest jedną z przyczyn sporego zadłużenia Wigginsa. Analitycy z KBC Peel Hunt argumentują, że tereny bez pozwoleń na rozwój i zabudowę są bardzo trudne do wycenienia, co stanowi przeszkodę w obiektywnym szacunku wartości przedsiębiorstwa.