Analitycy oczekiwali, że wzrośnie do 53,6 punktu. Indeks opracowywany jest na podstawie ankiety przeprowadzanej wśród 370 firm usługowych.
Co prawda sektor usług, wytwarzający 80 procent amerykańskiego produktu krajowego, rozwijał się siódmy miesiąc z rzędu. Jednak indeks znalazł się w sierpniu niepokojąco blisko poziomu 50 punktów, który oddziela wzrost od recesji w branży.
Indeks nowych zamówień spadł do 51,6 punktów z 52,6 punktów w lipcu. Jednak tempo redukcji miejsc pracy zmniejszyło się w ubiegłym miesiącu, a indeks odzwierciedlający zatrudnienie w sektorze usług wzrósł do 47,3 z 45,8 punktu. Branża redukuje etaty od 18 miesięcy.
Podobnie jak analogiczny indeks aktywności w amerykańskim przemyśle indeks sektora usług rósł przez pierwsze miesiące tego roku, jednak drastyczna wyprzedaż jaka opanowała giełdy w lipcu popsuła nastroje przedsiębiorców i konsumentów i może obecnie zagrozić trwałemu ożywieniu gospodarki.
Po publikacji wskaźnika amerykańskie indeksy pogłębiły wcześniejsze spadki, tracąc ponad dwa procent.