Spółki z sektora chemicznego mogą zaliczyć II kwartał br. do udanych. Sprzedaż i zyski rosną, marże rentowności poprawiają się.
Wyniki finansowe
To oznaki, że spowolnienie wzrostu z poprzednich 3 kwartałów zaczyna odchodzić w siną dal. Kontrastuje to wyraźnie z sytuacją panującą w pozostałych sektorach czy całej gospodarce. Sektor chemiczny nieźle radzi sobie w okresach spowolnienia, a spółki farmaceutyczne są po prostu odporne na spadek popytu ze strony klientów w całej gospodarce. Wzrost aktywności na rynku samochodowym nie pozostaje bez echa w przypadku producentów opon. Bez wyjątku ich wyniki finansowe uzyskane w okresie kwiecień-czerwiec 2002 r. były dobre.
Jedyną firmą chemiczną, która zdecydowanie zawiodła, jest łódzka Pollena Ewa, zajmująca się produkcją kosmetyczno-perfumeryjną. Wyniki z poprzedniego kwartału dowodzą, że problemy, z jakimi boryka się firma, nie są jedynie zjawiskiem krótkotrwałym. Najnowsze badania marketingowe wskazują, że Pollena zmniejszyła swój udział w segmencie tzw. kosmetyki białej, któremu zawdzięcza połowę przychodów netto ze sprzedaży. Obawiamy się, że nacisk na wzrost sprzedaży eksportowej nie odmieni tak szybko złej kondycji tego producenta wyrobów chemicznych.
Reszta firm wygenerowała dobre rezultaty. Prawie 3/4 spółek zwiększyło sprzedaż. Nierzadko rosła ona w tempie dwucyfrowym (Bełchatów, Boryszew, Oława, Polfa Kutno, Stomil Olsztyn i Unimil). Siłą firm chemicznych są również marże. 10 spośród 13 spółek zanotowało wyższą rentowność EBITDA w II kwartale br. w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. Bardzo widoczny jest ten wzrost u producentów opon - Dębicy i Stomilu Olsztyn, gdzie marża EBITDA zwiększyła się o przeszło 10 pkt. proc.