Sposoby omijania ustawy o ochronie praw lokatorów akceptowane przez obie strony - właścicieli i najemców - są stosowane od początku jej obowiązywania, tj. od lipca ub.r. Jest ich kilka. Można wybrać najbardziej odpowiedni do swoich potrzeb.
W praktyce wynajmu mieszkań spotykamy dwie sytuacje. W pierwszej - lokatorowi zależy na podpisaniu umowy (tak udokumentowane wydatki chce zaliczyć do kosztów działalności gospodarczej lub uzyskać zwrot części lub całości opłat od firmy, która go zatrudnia). W drugiej sytuacji lokator nie jest zainteresowany podpisaniem umowy, dzięki czemu może liczyć na nieco niższy czynsz, ponieważ wielu właścicieli nie zgłasza wtedy do urzędu skarbowego faktu wynajmowania mieszkania.
Gdy wynajmujący potrzebuje udokumentowania kosztów, można podpisać z nim umowę wadliwą pod względem prawnym. Jej ułomności dotyczą nieprawdziwych danych. Najczęściej podaje się adres innego - niż wynajmowane - mieszkania. Poza tym umowę najmu może w imieniu właściciela podpisać osoba, która nie posiada pisemnego pełnomocnictwa do tej czynności. Oznacza to, że przebywanie lokatora w mieszkaniu zależy od dobrej woli właściciela, ta z kolei jest związana z przepływem gotówki.
Jest także inny sposób powszechnie stosowany przez właścicieli, którzy budowali mieszkania z ulgą na wynajem i muszą je wynajmować przez minimum 10 lat. Ta grupa podpisuje umowy poprawne pod względem formalnym i z prawdziwymi informacjami. Nieoficjalnym załącznikiem do umowy, który zatrzymuje właściciel, jest oświadczenie najemcy, dotyczące rezygnacji z wynajmowanego mieszkania. Jest ono podpisywane in blanco, z wykropkowanym miejscem na wstawienie odpowiedniej daty. Można więc wykorzystać je w dowolnym momencie.
Jeżeli lokator nie potrzebuje umowy najmu, bo czynszu nie wliczy w żadne koszty, wtedy nie podpisuje się żadnej umowy. Nie trzeba jej rejestrować ani składać deklaracji i płacić podatku od wynajmu. Zdarza się jednak, że jest podpisywana umowa na opiekę nad lokalem. Zgodnie z nią, to nie lokator płaci czynsz za wynajem, ale właściciel - symboliczną kwotę za opiekę. Co w konsekwencji oznacza brak wpływów z wynajmu do fiskusa.