Reklama

Elektrim złożył w sądzie wniosek o upadłość

WARSZAWA (Reuters) - W piątek do warszawskiego sądu wpłynął wniosek o ogłoszenie bankructwa Elektrimu złożony przez zarząd spółki. Za sprawą tej informacji straciła ona na wartości ponad jedną czwartą. Nadal jednak nie jest jasne czy największa plajta w powojennej historii giełdy stanie się faktem, uważają analitycy.

Publikacja: 13.09.2002 18:44

Elektrim jest winien obligatariuszom pół miliarda euro. W czwartek część wierzycieli - Merrill Lynch i Elliott Associates - wypowiedziała Elektrimowi najważniejsze postanowienia umowy restrukturyzacyjnej z lipca zakładające między innymi, że do zakończenia negocjacji obligatariusze nie będą zgłaszali wniosków o upadłość.

"Była to istotna przesłanka do złożenia wniosku o upadłość" - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej prezes spółki Maciej Radziwiłł.

Dodał, że dodatkową przyczyną była informacja z Deutsche Telekom, który złożył wniosek w arbitrażu w Wiedniu o przyspieszenie orzeczenia o finansowej niewydolności Elektrimu, co mogłoby skutkować przejęciem po znacznie niższej cenie niż rynkowa - "kwiatu w butonierce" Elektrimu - udziałów w Elektrimie Telekomunikacja.

W piątek akcje Elektrimu potaniały o 38,8 procent do 1,2 złotego. Jednak cały tydzień akcje spółki zakończyły pięcioprocentową zwyżką, bowiem w poniedziałek obligatariusze zaproponowali Elektrimowi, że odkupią od spółki za 350 milionów euro pakiet 49 procent Elektrimu Telekomunikacja (ET).

Wówczas akcje spółki powędrowały do góry, inwestorzy uznali bowiem, że w negocjacjach nastąpił przełom mimo, że zarząd Elektrimu zapowiadał już wcześniej, iż może złożyć wniosek o bankructwo.

Reklama
Reklama

Przy tylu pozytywnych i negatywnych informacjach równocześnie nie brak jednak odważnych i nastawionych na spekulacyjne wahania inwestorów, twierdzą analitycy. W piątek obroty papierami Elektrimu wyniosły ponad 10 milionów złotych.

Jednak prezes spółki negatywnie ocenił możliwość porozumienia się z obligatariuszami.

"Wszystkie możliwości są otwarte, takie które służą zachowaniu pewnej znaczącej wartości dla akcjonariuszy. Jeśli obligatariusze ignorują sytuację ekonomiczną spółki, możliwość zbycia jej aktywów, to trudno będzie rozmawiać" - powiedział Radziwiłł.

Przedstawiciele obligatariuszy nie chcieli powiedzieć jaki według nich może być scenariusz wydarzeń wokół Elektrimu.

"Jesteśmy bardzo zaskoczeni, że Elektrim wybrał drogę bankructwa, zamiast podpisania wcześniejszych umów" - powiedziała osoba zbliżona do Elliott Advisors, jednego z większych funduszy londyńskich posiadających papiery dłużne Elektrimu.

Analitycy oceniają, że szanse aby obie strony się dogadały są raczej małe, obie strony wyczerpały już bowiem wiele możliwości dojścia do kompromisu.

Reklama
Reklama

"Na pewno jest to element rozgrywki ze strony Elektrimu. Możliwe, że doprowadzi do pozytywnego scenariusza. Niewykluczone, że strony wrócą do rozmów, ale na to żeby się dogadały są nikłe szanse. Definitywny koniec nastąpi, gdy sąd ogłosi upadłość" - powiedział Włodzimierz Giller z Erste Securities.

Członek rady nadzorczej Elektirmu, Zbigniew Jakubas poinformował zaś, że jeszcze dziś akcjonariusze spółki, wchodzący w skład rady zaproponują obligatariuszom spotkanie, które ma na celu omówienie sytuacji spółki. Nie będą jednak prowadzić negocjacji.

Dodał, że zarząd Elektrimu pozostaje przy swojej ofercie: albo spłaci obligatariuszom 400 milionów euro - 100 milionów od razu, resztę ratalnie, albo 50 milionów w gotówce plus aktywa telekomunikacyjne.

Zdaniem analityków złożenie wniosku o upadłość może być zagrywką taktyczną zarządu.

"To, że zarząd złożył wniosek o upadłość jako pierwszy oznacza, że odebrał obligatariuszom argument z ręki, nie mogą już straszyć tym Elektrimu w rozmowach. Prawdopodobnie negocjacje znalazły się w impasie, a skoro tak, to pewnie spółka nie wycofa swego wniosku" - powiedział Giller. Jak poinformował podczas konferencji prasowej główny radca prawny Elektrimu sąd zajmie się obecnie badaniem formalności wniosku Elektrimu.

"Sąd ma miesiąc na podjęcie decyzji, od momentu kiedy zbada wniosek. Prawo nie stanowi, ile czasu ma sąd na analizę sytuacji. Nie można powiedzieć jak długo to może potrwać" - tłumaczył Maciej Szwejda.

Reklama
Reklama

Nie wykluczył, że Elektrim może wycofać złożony wniosek, gdyby okazało się jednak, iż strony się dogadały.

CO SIĘ STANIE Z AKTYWAMI?

Prezes nie rozwiał na konferencji wątpliwości dotyczących przyszłości najcenniejszych aktywów Elektrimu, gdyby ostatecznie sąd ogłosił upadłość spółki. Jest to pakiet 49 procent w Elektrimie Telekomunikacja, która kontroluje Polską Telefonię Cyfrową oraz 38 procent akcji w zespole elektrowni PAK.

"Według wstępnych ocen prawnych (z tymi aktywami) nic się nie stanie. Pozostaną one w gestii syndyka jako część masy upadłościowej" - powiedział Radziwiłł.

W przypadku upadku Elektrimu syndyk sprzedając aktywa spółki, środki uzyskane z tych transakcji mógłby przeznaczyć na spłatę wierzycieli i zobowiązań spółki, a jeśli coś zostałoby z tej puli to na samym końcu powędrowałoby do akcjonariuszy.

Reklama
Reklama

W ramach umów inwestycyjnych ET zawierał wiele umów, które mogą być w obliczu bankructwa bardzo istotne dla dalszego przebiegu pracy syndyka.

Wcześniej przedstawiciele spółki mówili, że jeśli dojdzie do upadłości to roszczenia wobec ET może mieć partner Elektrimu w tej spółce francuski koncern Vivendi, ale także i jeden ze znaczących bezpośrednich akcjonariuszy Polskiej Telefonii Cyfrowej - Deutsche Telekom.

Analitycy uważają także, że nie sposób również jasno ocenić szans jakie może mieć skarb państwa, który w obliczu upadku Elektrimu, chciałby odzyskać lub też w inny sposób przejąć pakiet akcji spółki w elektrowniach PAK.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama