Elektrim jest winien obligatariuszom pół miliarda euro. W czwartek część wierzycieli - Merrill Lynch i Elliott Associates - wypowiedziała Elektrimowi najważniejsze postanowienia umowy restrukturyzacyjnej z lipca zakładające między innymi, że do zakończenia negocjacji obligatariusze nie będą zgłaszali wniosków o upadłość.
"Była to istotna przesłanka do złożenia wniosku o upadłość" - powiedział podczas piątkowej konferencji prasowej prezes spółki Maciej Radziwiłł.
Dodał, że dodatkową przyczyną była informacja z Deutsche Telekom, który złożył wniosek w arbitrażu w Wiedniu o przyspieszenie orzeczenia o finansowej niewydolności Elektrimu, co mogłoby skutkować przejęciem po znacznie niższej cenie niż rynkowa - "kwiatu w butonierce" Elektrimu - udziałów w Elektrimie Telekomunikacja.
W piątek akcje Elektrimu potaniały o 38,8 procent do 1,2 złotego. Jednak cały tydzień akcje spółki zakończyły pięcioprocentową zwyżką, bowiem w poniedziałek obligatariusze zaproponowali Elektrimowi, że odkupią od spółki za 350 milionów euro pakiet 49 procent Elektrimu Telekomunikacja (ET).
Wówczas akcje spółki powędrowały do góry, inwestorzy uznali bowiem, że w negocjacjach nastąpił przełom mimo, że zarząd Elektrimu zapowiadał już wcześniej, iż może złożyć wniosek o bankructwo.