Reklama

Powrót do bessy albo strefa niepewności

W ostatnich sześciu tygodniach pięć razy zmieniał się kierunek, w którym poruszał się WIG20. Jeśli dodać do tego wyraźnie spadające obroty, to mamy obraz klasycznego trendu bocznego. Wyżej oceniam szansę na wybicie z niego dołem, co może sprowadzić indeks do trzycyfrowej wartości.

Publikacja: 14.09.2002 09:13

Indeks największych spółek ustabilizował się w trendzie bocznym, po obronie na początku miesiąca wsparcia na poziomie 1040 pkt. Z reguły konsolidacja występuje jako korekta wcześniejszej tendencji. Gdyby zasada ta miała sprawdzić się i tym razem, będzie to oznaczać powrót indeksu największych spółek do bessy. Sytuacja jest o tyle delikatna, że dolne ograniczenie trendu bocznego (wspomniane już 1040 pkt.) znajduje się ledwie 40 punktów ponad psychologiczną barierą 1 tys. punktów. Spróbuję udowodnić, dlaczego wybicie z krótkoterminowej konsolidacji będzie praktycznie równoznaczne ze spadkiem poniżej 1 tys. punktów.

Wzrost następujący po odbiciu od 1040 pkt. zatrzymał się w okolicach 1100 pkt. Na wykresie indeksu można dostrzec coraz wyraźniej zarysowaną głowę z ramionami. Formacja taka występuje z reguły na zakończenie trendu wzrostowego, dużo rzadziej pojawia się, zapowiadając kontynuację bessy.

Proszę zawrócić uwagę na niskie obroty, towarzyszące ostatniemu wzrostowi, który jest prawym ramieniem opisywanej figury. To rzecz charakterystyczna właśnie dla przedostatniego etapu kształtowania formacji - występujący wtedy wzrost jest bardziej efektem mniejszej podaży niż wyjątkowo agresywnych działań popytu. Dopełnieniem głowy z ramionami jest wybicie wykresu poniżej linii szyi. W tym wypadku będzie to, nakładając 1-proc. filtr na wyjściowy poziom 1040 pkt., zamknięcie sesji na 1026 pkt. Wysokość formacji to 120 pkt. Odmierzając tę wielkość w dół od linii szyi, otrzymamy 920 pkt. jako zasięg spadku wynikający z głowy z ramionami (dokonując obliczeń w ujęciu procentowym, otrzymamy 936 pkt.).

Z przeprowadzonej analizy wynika, że wybicie poniżej 1040 pkt. powinno dać sprzedającym dość sił na przełamanie wsparcia na 1 tys. pkt. Zatem zmiana trendu krótkoterminowego będzie mieć istotne reperkusje długoterminowe.

MIDWIG potwierdza

Reklama
Reklama

spadkowy scenariusz

Opisany powyżej, niekorzystny dla posiadaczy akcji scenariusz potwierdza wykres MIDWIG. Podobnie jak WIG20, również indeks średnich spółek znajduje się w średnioterminowym trendzie spadkowym. Nieco inaczej niż na wykresie indeksu największych spółek przebiega ostatnia korekta tegoż trendu.

Początkowo trwającą od 25 lipca do 27 sierpnia zwyżkę na wykresie MIDWIG interpretowałem jako formację flagi. Ponieważ wybicie z niej nie zaowocowało gwałtowną wyprzedażą akcji, taka interpretacja wykresu jest najprawdopodobniej chybiona. Nie znaczy to, że wartość MIDWIG nie będzie spadać. Trwające ostatnio ocieplenie koniunktury to nic innego jak ruch powrotny do przełamanej na początku miesiąca linii trendu wzrostowego. Ruch ten sięgnął poziomu 903 pkt., na którym zakończyła się przed dwoma tygodniami korekta bessy. Tutaj też powinien dobiec końca.

W mojej opinii szansa na powrót MIDWIG do trendu spadkowego jest znaczna. Są dwa poziomy, których przełamanie będzie potwierdzać realizację takiego właśnie scenariusza. Pierwszym jest 881 pkt., drugim 860 pkt.

Z analizy indeksu średnich spółek wynika jeszcze jedna istotna rzecz. Wspomniane 903 pkt. to maksymalny zasięg ruchu powrotnego do przełamanej krótkoterminowej wzrostowej linii trendu. Na tym poziomie ukształtowały się też lokalne maksima na przełomie sierpnia i września. Dalszy marsz indeksu w górę zaneguje nie tylko nakreślony powyżej scenariusz dla MIDWIG, ale będzie też sygnałem zwiększającym szansę WIG20 na obronę 1 tys. punktów. W takim wypadku proponuję alternatywny scenariusz.

Strefa niepewności

Reklama
Reklama

Zobaczymy, co stanie się, jeśli wybicie z konsolidacji na wykresie WIG20 nastąpi w górę. Dojdzie do niego, gdy indeks na zamknięcie sesji przekroczy wartość 1162 pkt. Trend średnioterminowy będzie miał w takim wypadku kierunek wzrostowy. Otworzy to drogę do zwyżki w kierunku 1300 pkt., czyli do dolnego ograniczenia konsolidacji z pierwszej połowy tego roku.Zwracam uwagę na dość istotną rzecz. Trwający od 25 lipca trend boczny ma rozszerzony charakter. To sytuacja bardzo niekomfortowa, bowiem w takim wypadku zwyżka ponad ostatni szczyt nie jest zachętą do dalszego wzrostu kursu, a wybicie w dół nie oznacza kontynuacji spadków. Pierwszym etapem rozszerzenia trendu bocznego była sierpniowa zwyżka właśnie do 1162 pkt. Kolejnym może być przekroczenie tej wartości. Mimo sygnału kupna, jakim będzie wybicie ponad 1162 pkt., zwyżka będzie mogła urwać się w każdej chwili.

Maksymalny zasięg rozszerzenia wyznacza linia pociągnięta po szczytach z 1 i 27 sierpnia, znajdująca się obecnie ponad wartością 1200 pkt. Obszar między 1162 pkt. a wspomnianym oporem określiłbym mianem strefy niepewności.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama