W piątek złoty otworzył się słabiej w stosunku do koszyka walut na poziomie 3,4%po mocnej stronie parytetu. Czwartkowa korekta wartości waluty krajowej okazała się krótkotrwała i już od rana uczestnicy rynku walutowego kupowali walutę krajową. Na koniec dnia złoty był na poziomie 3,9% powyżej parytetu, 4,1620 wobec dolara i 4,0950 wobec euro.

Obroty na rynku były w piątek umiarkowane, a uwaga inwestorów skupiona była już na danych ekonomicznych, które będą publikowane od początku tygodnia. Dane o inflacji czy też produkcji przemysłowej, nie wpływają bezpośrednio na rynek walutowy, jednak mają bardzo duży wpływ na zachowanie inwestorów na rynku obligacji. I to właśnie napływ lub odpływ kapitału zagranicznego z rynku obligacji odzwierciedlany jest poprzez kurs PLN.

Złoty wciąż pozostaje w trendzie bocznym, około 3,5%-4,5% po mocnej stronie parytetu. Istotny poziom wsparcia dla USD/PLN, jest na 4,1300, a poziom oporu na 4,1800. Jeśli chodzi o EUR/PLN silny popyt pojawia się przy poziomach 4,05-4,06, a podaż lokuje się na poziomie 4,10.

Indeks nastrojów amerykańskich konsumentów, opracowany przez Uniwersytet Michigan, spadł na początku września do 86,2 pkt z 87,6 pkt w sierpniu. Mimo że dane były gorsze od oczekiwań, rynku miały bardzo ograniczony wpływ na kurs euro/dolara. Po wzroście w czasie czwartkowej sesji USA powyżej poziomu 0,98, EUR/USD poruszał się w bardzo wąskim paśmie wahań, pomiędzy 0,9800 a 0,9835. Poziom oporu dla EUR/USD jest na 0,9835, podczas gdy poziom wsparcia na 0,9760 i 0,9700. Wydaje mi się, że potencjał wzrostowy euro jest ograniczony i raczej oczekuję spadków waluty europejskiej wobec dolara i ponownego testu poziomu 0,9600.