Reklama

To nie koniec spadków

W sierpniu inflacja spadła do 1,2%, z 1,3% w lipcu - poinformował GUS. Ceny w dół pociągnęła taniejąca już czwarty miesiąc z rzędu żywność. I choć analitycy spodziewają się, że wkrótce inflacja może spaść poniżej 1%, nie wszyscy liczą na cięcie stóp procentowych.

Publikacja: 17.09.2002 08:35

Inflacja na poziomie 1,2% to kolejny rekord. Główna w tym zasługa taniejącej żywności - w sierpniu jej ceny były o 1,1% niższe niż w lipcu. I mimo że w górę poszły ceny paliw (o 0,8% wobec lipca), to żywność przeważyła szalę.

Teraz wszyscy zastanawiają się, co zrobi Rada Polityki Pieniężnej. Zdania są podzielone. Piotr Chwiejczak, ekonomista BIG-BG, spodziewa się redukcji stóp i to najprawdopodobniej w tym miesiącu.

- Sądzę, że obniżka nastąpi we wrześniu i wyniesie 50 pkt. bazowych, choć istnieje spora szansa, iż RPP może zdecydować się na cięcie dopiero w październiku - powiedział.

Także Piotr Kalisz, ekonomista PKO BP, oczekuje redukcji stóp w tym miesiącu. - To, czy wyniesie ona 25 pkt. bazowych, czy 50 pkt., zależy od tego, na co większy nacisk położy Rada Polityki Pieniężnej - powiedział. - Jeśli uzna, że ważniejszy jest niepewny budżet, obniżka będzie mniejsza, ale jeśli zwróci przede wszystkim uwagę na spadek inflacji i - naszym zdaniem - nie najlepsze dane o produkcji przemysłowej w sierpniu, stopy spadną o 50 pkt. bazowych.

Redukcji stóp nie spodziewa się za to Iwona Pugacewicz-Kowalska, główna ekonomistka CA IB Securities. - RPP jest przede wszystkim zainteresowana inflacją w roku przyszłym i tym, żeby nie przekroczyła ona poziomu 4%, czyli górnej granicy przyszłorocznego celu inflacyjnego - powiedziała. - A w tej sytuacji sądzę, że stopa interwencyjna pozostanie przez dłuższy czas na poziomie 8%.

Reklama
Reklama

Skąd się biorą rozbieżności w prognozach wysokości stóp procentowych? Powodem są różne oczekiwania co do wysokości inflacji. Zdaniem Piotra Chwiejczaka, w tym roku inflacja nie przekroczy 1,2%. A w styczniu przyszłego roku spadnie do 0,8%. Wprawdzie istnieje ryzyko wzrostu cen paliw i żywności, ale żaden z tych czynników - o ile nie dojdzie do szoków podażowych - nie będzie w stanie podbić inflacji.

Z kolei Piotr Kalisz spodziewa się, że w końcu roku zacznie drożeć żywność i bardziej obawia się wzrostu cen paliw. I choć, jego zdaniem, jeszcze w październiku inflacja może spaść do poziomu 1-1,1%, a w sprzyjających warunkach, nawet poniżej 1% (czego głównym powodem będzie spadek akcyzy na alkohole), potem odbije do 1,5-1,6%.

Spadku inflacji poniżej 1% w październiku oczekuje także Iwona Pugacewicz-Kowalska. Jednak zwraca ona uwagę, że to, co tak cieszyć może w tym roku, w przyszłym może być powodem do zmartwień. - Ze względu na efekt statystyczny, spadek inflacji w październiku będzie oznaczać jej wzrost w tym miesiącu za rok - chyba że znowu będziemy mieli duży spadek akcyzy na alkohole - powiedziała. - Poza tym, w sierpniu wzrosły ceny paliw, co wraz z drogim dolarem będzie zwiększało inflację. A potem zacznie drożeć żywność.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama