Reklama

Obligatariusze proponują Elektrimowi i Vivendi kupno 100% ET

Warszawa, 17.09.2002 (ISB) -- Konsorcjum obligatariuszy z funduszem Elliott Advisors na czele zaproponowało Elektrimowi SA oraz Vivendi w warunkowym liśccie intencyjnym kupno łącznie 100% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja (ET) za około 1,3 mld euro, powiedziała we wtorek ISB osoba zbliżona do Elektrimu.

Publikacja: 17.09.2002 17:01

Według rozmówcy ISB, obligatariusze wraz z zawiadomieniem, że wycofują ofertę kupna 49% udziałów Elektrimu Telekomunikacja - w poniedziałek wysłali do zarządu Elektrimu oraz do Vivendi warunkowy list intencyjny w sprawie kupna wszystkich udziałów ET od obu akcjonariuszy za 1,3 mld euro.

"Propozycja cenowa nie uwzględnia długu ET w stosunku do Vivendi" - powiedział we wtorek rozmówca ISB pragnący zachować anonimowość.

Z nieoficjalnych informacji ISB wynika, że dług ET wobec Vivendi sięga obecnie niespełna 600 mln euro.

"Warunkiem oferty opiewającej na 1,3 mld euro jest to, by zarząd Elektrimu wycofał z sądu wniosek o upadłość spółki" - powiedział rozmówca ISB pragnący zachować anonimowość.

Vivendi kontroluje 51% udziałów w Elektrimie Telekomunikacja, a Elektrim pozostałe 49% udziałów ET. Elektrim Telekomunikacja ma zaś 51% Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC), gdzie pozostałe 49% udziałów kontroluje Deutsche Telekom. PTC jest operatorem sieci telefonii komórkowej Era GSM.

Reklama
Reklama

ANALITYCY WĄTPIĄ W POWAGĘ OFERTY

Konsorcjum obligatariuszy, pod przewodnictwem funduszu Elliott Advisors, zaproponowało 8 września Elektrimowi 269,5 mln euro w gotówce, z ogólnej kwoty 350 mln zł za 49% udziałów Elektrimu Telekomunikacja.

W miniony poniedziałek zaś wycofało tę ofertę z powodu złożenia przez spółkę wniosku o upadłość.

Elektrim poinformował w poniedziałkowym komunikacie giełdowym, że konsorcjum obligatariuszy zadeklarowało przy tym gotowość ponowienia oferty na udziały w Elektrimie Telekomunikacja - jeśli Elektrim wycofa wniosek o upadłość.

Komunikat Elektrimu nie zawierał jednak żadnych informacji na temat otrzymania warunkowego listu intencyjnego od obligatariuszy z ofertą cenową na ET.

Obligatariusze odmawiają obecnie komentarza w tej sprawie.

Reklama
Reklama

"Nie mogę zaprzeczyć, ani potwierdzić tej informacji" - powiedział we wtorek ISB rzecznik obligatariuszy.

Również biuro prasowe Elektrimu nie chciało komentować tych informacji, podobnie jak Vivendi.

"Z punktu widzenia wartości fundamentalnej ET ta cena wydaje mi się dwa razy za wysoka. Jeżeli taka oferta została Elektrimowi złożona, jest mało prawdopodobne, aby była to oferta wiarygodna, gdyż kwota oferowana przez obligatariuszy znacznie przewyższa wartość fundamentalną ET, jeśli uwzględnimy zadłużenie tej spółki. Można traktować tę propozycję jedynie jako zagrywkę negocjacyjną obligatariuszy" - powiedział ISB Włodzimierz Giller z Erste Securities.

"Ja wyceniam 100% udziałów Elektrimu Telekomunikacja na 675 mln euro" - dodał.

POZYCJA VIVENDI SŁABNIE W RN i NEGOCJACJACH Z DT

Rada nadzorcza Elektrimu SA odwołała w poniedziałek prezesa Macieja Radziwiłła, a na jego miejsce powołała Wojciecha Janczyka, byłego wiceministra infrastruktury. RN powołała także Ryszarda Oparę na wiceprezesa spółki. Rada nadzorcza odwołała także z zarządu Roberta Butzke.

Reklama
Reklama

Według nieoficjalnych informacji ISB, na powołaniu Opary na stanowisku prezesa zależało przedstawicielom Vivendi w radzie nadzorczej holdingu. Jednak Vivendi ostatecznie nie zdołało przeforsować tej decyzji i przystało na powołanie Janczyka - popieranego głównie przez BRE Bank i Zbigniewa Jakubasa, akcjonariusza, który ostatnio zwiększył zaangażowanie w akcje Elektrimu do 10,22%.

Analityk, Włodzimierz Giller, sądzi, że powołanie na stanowisku prezesa Elektrimu kandydatury popieranej przez BRE Bank, a nie tej, której chciało Vivendi, świadczy o słabnącej roli Francuzów w negocjacjach z Deutsche Telekom w sprawie oddania Niemcom kontroli nad PTC. Podczas gdy Vivendi zależy na wycofaniu wniosku o upadłość Elektrimu, ku upadłości warszawskiego holdingu może dążyć Deutsche Telekom. Z informacji ISB wynika, że Eastbridge i BRE Bank zawiązały porozumienie z Deutsche Telekom, który jeszcze w minionym tygodniu negocjował z Vivendi kwestię uzyskania kontroli nad PTC, ale od czwartku zaprzestał wszelkich negocjacji na ten temat.

Jednocześnie pod koniec minionego tygodnia DT złożył do sądu arbitrażowego w Wiedniu wniosek o przyspieszenie postępowania mającego na celu uznanie Elektrim za spółkę znajdującą się w stanie "pogorszenia sytuacji ekonomicznej" (economic impairment), powołując się na umowę wspólników PTC.

Według odwołanego prezesa Elektrimu Macieja Radziwiłła, posunięcie to było jednym z bezpośrednich powodów złożenia przez zarząd, w miniony piątek 13 września, wniosku o upadłość Elektrimu.

Dziennik "The Wall Street Journal Europe", powołując się w poniedziałek na nieoficjalne informacje o umowie założycielskiej PTC zawartej pomiędzy Elektrimem a Deutsche Telekom przypomniał, że zawiera ona zapis, wedle którego DT w razie bankructwa Elektrimu mógłby kupić akcje warszawskiego holdingu i przejąć kontrolę nad PTC po księgowej wartości tych aktywów.

Reklama
Reklama

Jednakże w późniejszym partnerskim porozumieniu Elektrimu z Vivendi anulowano warunkowy zapis związany z ewentualnym bankructwem Elektrimu. Właśnie ta umowa jest kwestionowana przez DT w sądzie arbitrażowym w Wiedniu.

Jeśli Vivendi i Elektrim przegrają proces w Wiedniu, wspomagany przez konsorcjum BRE Banku i Eastbridge niemiecki DT może zdobyć kontrolę nad wartościowymi aktywami Elektrimu Telekomunikacja (PTC) i przejąć akcje Elektrimu tanim kosztem. (ISB)

Monika Romaniuk

mor/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama