Projekt, który trafi do Kancelarii Premiera, jest już czwartym z rzędu. Jak powiedział Krzysztof Pater, wiceminister pracy, resort zdecydował się na niewielkie modyfikacje zapisów w stosunku do poprzedniej propozycji.
Przede wszystkim spada prowizja pobierana od składki - do 3,5%. W poprzednim projekcie planowano jej obniżkę do 3%. Resort zdecydował się jednak zachować zapis, który mówi, że opłata będzie maleć sukcesywnie przez kolejne lata, tak aby w roku 2015 spaść do wyznaczonego poziomu 3,5%. Ten spadek rozpocznie się od przyszłego roku z poziomu 7%. Obecnie, w zależności od funduszu i stażu członkowskiego, prowizja waha się od 10 do 4%.
Kolejna zmiana dotyczy opłaty od składki. Obecnie wynosi ona 0,05% wartości aktywów miesięcznie, co daje 0,6% aktywów rocznie. Wcześniej resort chciał wprowadzić górne ograniczenie wysokości pobieranej opłaty na poziomie 7,5 mln zł miesięcznie. Jednak, jak powiedział wiceminister Pater, tym razem zdecydowano się zrezygnować z tego rodzaju ograniczeń. Według nowego projektu, opłata za zarządzanie dzielona będzie na dwie części. Jedna, stanowiąca 2/3 obecnej opłaty, czyli 0,4% rocznie, ma stanowić wynagrodzenie dla towarzystw emerytalnych. W tym przypadku jej wysokość będzie ograniczana wraz ze wzrostem aktywów. W sytuacji, gdy aktywa danego OFE przekroczą 100 mld zł, opłata za zarządzanie spadnie do 0,15% rocznie. Z tym że obniżka będzie dotyczyć tylko kwot ponad ustalone progi - na podobnej zasadzie, jak w przypadku podatku dochodowego.
Druga część obecnej opłaty za zarządzanie będzie stanowić premię za dobre wyniki. PTE będzie mogło przelać te pieniądze na swoje konto, jeśli fundusz będzie miał wyniki lepsze od inflacji.
Te zmiany w znacznym stopniu dotkną najmniejsze fundusze emerytalne. Dla nich bowiem prowizja od składki jest głównym źródłem utrzymania ze względu na niewielką skalę aktywów. Korzystne za to dla mniejszych funduszy są zmiany w sposobie wyliczania średniej ważonej stopy zwrotu. Resort zdecydował się na utrzymanie zapisów z poprzednich projektów, według których udział największych OFE w aktywach funduszy łącznie zostanie ograniczony do 15%. Oznacza to, że większy wpływ na średnią będą miały mniejsze OFE. Obecnie nie ma takich ograniczeń, co powoduje, że praktycznie nie ma szansy, aby duże fundusze nie osiągnęły minimalnej stopy zwrotu, co wiąże się z koniecznością dopłat. Właśnie ze względu na zwiększone ryzyko dopłaty do funduszu temu zapisowi bardzo przeciwne były towarzystwa zarządzające największymi funduszami.