Zgoda władz irackich na powrót inspektorów ONZ poprawiła we wtorek atmosferę na rynkach nowojorskich. Wprawdzie rządy USA oraz Wielkiej Brytanii przestrzegały przed nadmiernym optymizmem, dostrzegając w decyzji Saddama Hasajna taktyczny unik, ale inwestorzy odrzucili tego rodzaju wątpliwości i sesje zaczęły się od wzrostu notowań. Chętnie lokowano kapitały w akcje spółek high-tech, takich jak Intel, Oracle i Microchip Technology. Zdrożały także walory Citigroup oraz towarzystw lotniczych, którym sprzyjała zniżka cen ropy naftowej. Tymczasem w odwrocie znalazły się notowania czołowych producentów sprzętu zbrojeniowego - Lockheed Martin, Raytheon i General Dynamics. Po pewnym czasie tendencja zwyżkowa na Wall Street została zahamowana, do czego przyczyniły się dane, które wykazały spadek w sierpniu produkcji przemysłowej w USA. Ujemnie na nastroje wpłynęła też wyprzedaż akcji Exxon Mobil, jak również gorsze wyniki Best Buy i pesymistyczna prognoza McDonalda. Do godz. 18.00 naszego czasu Dow Jones stracił 0,59%, a Nasdaq wzrósł tylko o 0,11%.
Zahamowanie początkowego wzrostu notowań w Nowym Jorku odwróciło zwyżkę głównych indeksów europejskich. Istotny wpływ miała też negatywna ocena gospodarki niemieckiej przez instytut ZEW. Uwagę zwracał duży spadek cen akcji firm naftowych Shell, TotalFinaElf i Eni, które dotknęła zniżka cen ropy. Staniały papiery Alcatela oraz Ericssona, a także, przed emisją akcji - towarzystwa ubezpieczeniowego Aegon. Natomiast wzrosły notowania Vivendi Universal ze względu na możliwość przejęcia jego francuskiej jednostki wydawniczej przez Lagardere. FT-SE 100 spadł o 0,47%, a CAC-40 o 0,93%. DAX Xetra obniżył się do godz. 18.00 o 0,94%.
Na rynkach dalekowschodnich nastąpił wyraźny wzrost notowań. Nikkei 225 zyskał 3,27%, a w Hongkongu Hang Seng podniósł się o 2,13%.
W Europie Środkowo-wschodniej o 0,28% spadł budapeszteński BUX, natomiast praski PX-50 wzrósł o 0,27%. W Moskwie RTS zakończył dzień na poziomie wyższym o 1,65%, dzięki przychylnym rekomendacjom dla giganta naftowego Jukos.