Wynik ten jest gorszy, niż zakładali analitycy. Powszechnie oczekiwano zysku netto na poziomie 510,6 mln USD, a wyniósł on niecałe 343 mln USD. W przeliczeniu na jedną akcję daje to 6 centów, wobec oczekiwanych 9 centów.

Kierownictwo spółki wiąże słabe wyniki za I kwartał roku fiskalnego, kończący się 31 sierpnia br., z obserwowanym od ponad półtora roku spadkiem popytu na jej produkty ze strony firm i ogólnym spowolnieniem gospodarki światowej. Na konferencji prasowej dyrektor finansowy Oracle - Jeff Henley - poinformował także o już dokonanych i planowanych w przyszłości zwolnieniach. W pierwszym kwartale firma zwolniła 600 pracowników (1,4% załogi) i planuje cięcia o dalsze 500-600 miejsc pracy. - Myślę, że najgorsze jest już za nami i powinniśmy teraz obserwować stopniową poprawę wyników, chociaż ożywienie gospodarki jest jak dotychczas znikome - powiedział agencji Bloomberga Henley. Pomimo zapewnień o cięciach kosztów i optymistycznych wypowiedzi zarówno Henleya, jak i założyciela oraz obecnego dyrektora generalnego Oracle Larryego Ellisona, analitycy wątpią w szybką poprawę sytuacji spółki. W II kwartale również oczekiwane są gorsze wyniki niż rok temu. - Nie wyobrażam sobie, aby nagle sytuacja przedsiębiorstwa mogła się diametralnie poprawić - stwierdził jeden z analityków Pioneer Investments.

Akcje Oracle straciły już w tym roku ok. 35% swojej wartości. Po ogłoszeniu tych informacji, we wtorek po zamknięciu notowań na NASDAQ ich kurs w transakcjach pozasesyjnych obniżył się o 7,5% (z 9,03 USD do 8,37 USD), a wczoraj na giełdzie we Frankfurcie do południa był już o 8,7% niższy niż dzień wcześniej i wynosił 8,42 euro (8,18 USD). Jednocześnie przecenie uległy papiery niemieckiego rywala spółki, firmy SAP AG, które osiągnęły najniższy kurs od czerwca 1997 r. Najwidoczniej inwestorzy także i w tym przypadku obawiają się wyników gorszych od oczekiwań i pozbywają się akcji.