Naukowcy HP opracowali pamięć o pojemności 64 bitów. Mieści się ona na powierzchni jednego mikrona kwadratowego (mikron to milionowa część metra). Aby wyobrazić sobie odpowiedni rząd wielkości, wystarczy powiedzieć, że na przekroju włosa ludzkiego zmieszczą się tysiące takich jednostek.

Jak przyznają przedstawiciele HP, prace nad nową technologią są jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju, ale nie jest to powód do zmartwień - uwzględniając obecne standardy i możliwości technologiczne, miniaturowe pamięci i tak są dziś bezużyteczne. Brak bowiem układów logicznych, które mogłyby z nich korzystać. Jednak nowe pamięci wydają się idealne do zastosowań w nanotechnologii - raczkującej obecnie dziedzinie techniki, w której manipuluje się cząstkami tak małymi jak molekuła czy atom. Zwłaszcza że obecne technologie produkcji układów pamięci prawdopodobnie już w ciągu najbliższej dekady osiągną kres swych możliwości.

Miniaturowe pamięci mogą być produkowane w technologii drukowania układów - matryca jest odciskana w płytce krzemowej. Takie rozwiązanie jest znacznie szybsze i tańsze, niż stosowana dziś litografia. Daje to nadzieję, że już za kilka-kilkanaście lat pierwsze nanopamięci trafią do masowej produkcji.