Z naszych wyliczeń wynika, że od początku maja tego roku prezes Jerzy Bernhard oraz wiceprezes Arkadiusz Kaliński wydali na zakup akcji odpowiednio: 134 tys. zł i ok. 146 tys. zł. Dzięki temu kupili łącznie 36,4 tys. walorów Stalprofilu. 18,85 tys. akcji znalazło się w ręku wiceprezesa, a 17,5 tys. - prezesa.
Tym samym potwierdzili zapowiedzi systematycznego dokupowania papierów swojej firmy. Co więcej, przyspieszyli nawet tempo działania.
- Faktycznie, ostatnio komunikaty o dokupieniu walorów przekazujemy nieco częściej. Wielkość zakupów wynika z naszych indywidualnych możliwości. Zapewniam jednak, że pomiędzy mną a prezesem nie ma żadnej umowy w tej sprawie - mówi Arkadiusz Kaliński.
Dokupione pakiety stanowią razem około 2,1% kapitału przedsiębiorstwa. Wcześniej posiadali ok. 2%. Oznacza to, że w rękach zarządu jest ponad 4% akcji. Jednak ze względu na uprzywilejowanie w głosach walorów należących do Huty Katowice i związków zawodowych, daje to około 2% w głosach. - Do 5% w głosach nam jeszcze daleko. Na pewno jednak będą kolejne transakcje - dodaje A. Kaliński.
Pytany o powody odpowiada, że po prostu wierzy w spółkę. Przypomina jednocześnie, że w czasie publicznej oferty jej akcje oferowano po 11 zł, co - jego zdaniem - i tak nie było wygórowaną ceną. Obecny kurs giełdowy (8,4 zł) oznacza, że wskaźnik ceny do wartości księgowej jest poniżej 0,5, co również zachęca do zakupów.