Po tym, jak w poniedziałek indeksy amerykańskich giełd zanotowały duże spadki m.in. z powodu rosnących obaw o wybuch wojny w Zatoce Perskiej, we wtorek trwała wyprzedaż akcji w Europie. W Warszawie po stosunkowo spokojnym otwarciu sesji (-0,5%) również szybko zaczęła dominować podaż. Taniały m.in. duże spółki, w których spore zaangażowanie utrzymują inwestorzy zagraniczni.
Przecenione zostały prawie wszystkie duże banki. Kursy BRE, BPH PBK i Pekao spadły po ponad 2%. Jeszcze gorzej zachowały się spółki telekomunikacyjne i komputerowe (TechWIG stracił 3%). Wycena rynkowa TP SA obniżyła się o 3,7%, co mogło mieć związek m.in. ze spekulacjami o możliwej sprzedaży do końca roku części akcji przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ma 11,3 mln walorów). Borykające się z problemami finansowymi Elektrim i Netia spadły odpowiednio o 6,5% i 12,6%. Kurs KGHM, który otrzymał rekomendację "neutralnie" DM AmerBrokers, obniżył się o 3%. Z kolei PKN ORLEN, któremu Skarb Państwa dał "zielone światło" do zakupu akcji Rafinerii Gdańskiej został przeceniony o 2,7%. Jeden z największych spadków - ponad 16% - odnotowała PPWK. Firmę czeka na zawarcie porozumienia z wierzycielami.
Wbrew ogólnej tendencji, na rynku rosło kilka małych spółek. Wśród nich były m.in. Jutrzenka i Wawel z branży cukierniczej, które zdrożały po ponad 3%. Pierwsza firma przygotowuje się do skupu własnych akcji, co może być dyskontowane przez rynek.