Sąd zatwierdził już postępowania układowe Netii Holdings oraz dwóch jej polskich spółek zależnych. Czekają na to jeszcze jej trzy firmy holenderskie. Łączne objęte układem zadłużenie grupy Netii wynosi 3,62 mld zł. - Zakładamy, że wszystkie postępowania zostaną zatwierdzone jeszcze w tym roku. Wówczas do końca 2002 r. spółka będzie mogła podwyższyć kapitał - powiedział Wojciech Mądalski, powołany w ubiegły wtorek na prezesa Netii Holdings. Spółka chce wyemitować 317 mln akcji dla wierzycieli i około 64 mln walorów dla dotychczasowych akcjonariuszy. W ramach opcji menedżerskiej zaoferuje 18 mln papierów.

Zdaniem prezesa, po oddłużeniu, Netia stanie się zdrowym finansowo operatorem telekomunikacyjnym, który zacznie walczyć o klienta. - Nasze zadłużenie będzie wynosić tylko około 50 mln euro. Dodatkowo firma będzie mieć około 100 mln USD gotówki - powiedział prezes W. Mądalski. Prezes nie planuje większych zmian w strategii firmy, która ma obecnie 343 tys. linii dzwoniących. Chce się skoncentrować na pozyskiwaniu głównie klientów korporacyjnych i rozwoju nowych usług, np. transmisji danych.

Netia, która do 2010 r. ma jeszcze zapłacić 92 mln euro opłat koncesyjnych, najchętniej zgodziłaby się na zamianę tej kwoty na inwestycje. Rząd przyjął już projekt ustawy, która pozwala na takie rozwiązanie lub na zamianę opłat na udziały, które objąłby Skarb Państwa. - Jesteśmy zainteresowani kompleksowym rozwiązaniem sprawy opłat za koncesje. Uważam, że najlepszym wyjściem jest zaliczenie naszych inwestycji w infrastrukturę w poczet rat. Dopuszczamy możliwość zamiany części opłat na udziały Skarbu Państwa w spółce - powiedział prezes. W. Mądalski.