Ze stanowiska odchodzą 1 października Tim Huddart, dyrektor działu ds. analiz europejskiego rynku akcji, oraz jego japoński odpowiednik Kiyoshisha Ota. Posadę szefa działu analiz rynku europejskiego, Bliskiego Wschodu i Afryki obejmie Rennie McConnochie, pracujący w Merrill Lynch od 14 lat. Amerykański bank inwestycyjny, tnąc koszty, zdecydował też, że po raz pierwszy w historii zostanie stworzony jeden wspólny dział analiz rynku akcji, odpowiedzialny łącznie za rynek azjatycki razem z traktowaną wcześniej oddzielnie Japonią oraz za Australię. Na czele tej jednostki stanie Simon Brookhouse. Ogólnie Merrill Lynch będzie miał teraz tylko trzy działy zajmujące się analizą rynków. Poza wymienionymi dwoma pozostaje najistotniejsza jednostka amerykańska. - Reorganizacja ta nastąpiła właściwie z jednego bardzo istotnego powodu. W trudnych warunkach rynkowych musimy maksymalnie ciąć koszty i zwiększać wydajność - podkreślił S. Brookhouse.
W maju br. Merrill Lynch musiał pójść na ugodę z prokuraturą nowojorską, która oskarżała analityków banku o tzw. "konflikt interesów", czyli wydawanie lepszych rekomendacji instytucjom będących klientami ML. Ostatecznie bank musiał zapłacić karę w wysokości 100 mln USD. Globalna reorganizacja jednostek należących do potentata z Wall Street ma m.in. za zadanie uniemożliwić wystąpienie podobnych problemów za granicą. Ważniejszym powodem jest jednak z pewnością potrzeba zredukowania kosztów działalności, która od czasu, gdy na rynkach akcji zaczął rządzić niedźwiedź, jest coraz mniej opłacalna.
- Wszystkie czołowe banki inwestycyjne odczuwają teraz presję i tną koszty. Merrill Lynch nie jest tu wyjątkiem - podkreśla Michael Sullivan, zajmujący się pośrednictwem na rynku pracy w branży finansowej w Tokio.
W drugim kwartale br. Merrill Lynch zanotował wzrost zysku o 17%. Aby wypracować ten dobry, jak na warunki rynkowe, rezultat, bank musiał jednak zwolnić 1800 pracowników. W ub.r. zrezygnował on z usług aż 15 tys. osób, głównie w Japonii. W 1998 r. Merrill Lynch przejął upadający japoński dom maklerski Yamaichi Securities i na bazie jego placówek stworzył sieć domów maklerskich obsługujących klientów detalicznych. Projekt ten zupełnie się jednak nie powiódł. W ciągu trzech lat jednostka ta poniosła straty w wysokości 24 mld jenów (194 mln USD) i została zlikwidowana. Prezes ML Stanley O'Neal zapowiedział, że w trzecim kwartale dochody będą niższe niż 4,95 mld USD, które osiągnął w drugim kwartale.