W środę RPP obniżyła wszystkie stopy procentowe o 50 pkt. bazowych, w tym stopę interwencyjną do 7,5 proc., z powodu niskiej inflacji i słabych oznak ożywienia gospodarczego. "Nie ma zagrożenia ze strony inflacji ani w tym, ani w przyszłym roku" - dodał członek RPP. W sierpniu inflacja spadła do poziomu 1,2 proc. rdr, a prezes NBP nie wyklucza, że na koniec 2002 roku ten wskaźnik będzie niższy niż 2 proc. PATRZĄC NA BUDŻET 2003 Rosati uzależnił dalsze obniżki stóp procentowych od analizy projektu budżetu na 2003 rok i jego wpływu na politykę fiskalną. "Będziemy przypatrywali się dalszym pracom nad budżetem 03 i wyjaśniali wątpliwości związane z sytuacją finansową funduszy, agencji rządowych oraz kwestie związane ze współfinansowaniem programów pomocowych (...) To są trzy obszary, w których chcemy mieć więcej informacji, to jest jedyny obszar zagrożenia dla zjawisk inflacyjnych" - powiedział członek RPP. "Będziemy oczywiście patrzeć, co się dzieje na rynku ropy" - dodał. Rząd ma przyjąć projekt budżetu na 2003 rok w sobotę, a RPP na spotkaniu w przyszły czwartek omówi ten projekt i wyda na jego temat swoją opinię. RÓŻNE PROGNOZY DEFICYTU EKONOMICZNEGO Rosati poinformował, że według prognoz Narodowego Banku Polskiego deficyt ekonomiczny w 2002 roku wyniesie 5,5 proc. PKB, a nie 5,1 proc. PKB, jak prognozuje Ministerstwo Finansów. Jednocześnie Rosati uważa, że w przyszłym roku ten deficyt może być wyższy niż 5,5 proc. "Nasze prognozy obecnie mówią o deficycie ekonomicznym w 2002 roku na poziomie 5,5 proc. PKB, a według naszych obliczeń deficyt ekonomiczny w 2003 roku chyba będzie większy niż w 2002 roku" - powiedział członek RPP. "Ale stawiamy tu znak zapytania i czekamy na wyliczenia Ministerstwa Finansów dotyczące pozycji wydatków pozabudżetowych" - dodał. Ministerstwo Finansów podało w tym tygodniu, że projekt budżetu przewiduje spadek deficytu ekonomicznego w przyszłym roku do 4,4 proc. PKB, jednak analitycy uważają, że będzie większy, a niektórzy z nich mówią o 6 proc. PKB. Członkowie RPP, która obniżyła w środę wszystkie stopy procentowe o 50 punktów bazowych, dali do zrozumienia jeszcze przed posiedzeniem, że nie mają jasności co do niektórych konstrukcji przyszłorocznego budżetu. Natomiast Rada podejmując decyzję oficjalnie oświadczyła, że nie oceniała projektu budżetu. Jednak w komunikacie napisano, że widzi możliwość rozluźnienia polityki fiskalnej w przyszłym roku, co zmniejszy jej pole manewru w polityce monetarnej. Rosati powiedział, że RPP nie ma jasności co do deficytu funduszy i agencji rządowych w przyszłym roku i możliwości oddziaływania tego deficytu na zjawiska inflacyjne. "Będziemy przypatrywali się dalszym pracom nad budżetem i wyjaśniali wątpliwości związane z sytuacją finansową funduszy, agencji rządowych oraz kwestie związane ze współfinansowaniem programów pomocowych" - powiedział. "To są trzy obszary, w których chcemy mieć więcej informacji, to jest jedyny obszar zagrożenia dla zjawisk inflacyjnych" - dodał. Paweł Czuryło(PAP)