Wbrew moim oczekiwaniom, obniżka stóp wywołała realizację zysków na całej krzywej. Część inwestorów doszła do wniosku, że rentowność 7% na obligacji 5-letniej będzie stanowiła skuteczną zaporę dla dalszego wzrostu rynku. Za to wczorajszy dzień był kolejną, bolesną lekcją dla wszystkich pesymistów. Inwestorzy rzucili się do kupowania, widząc już oczyma wyobraźni rentowność obligacji 5-letniej na poziomie 6,70%. W najbliższych kilku dniach można się spodziewać ochłodzenia nastrojów, głównie z powodu zbliżającej się aukcji. Jednakże, bardzo silnym wsparciem powinien być przekroczony właśnie poziom 7% na obligacji 5-letniej. Silny trend w dalszym ciągu faworyzuje strategię kupowania na dołkach, a nie łapania górek.
Krótki koniec krzywej (rynek FRA) zdyskontował już kolejne 50 pb. obniżki do końca roku. Moim zdaniem, najbardziej prawdopodobnym miesiącem na kolejny ruch jest listopad, szczególnie jeżeli inflacja w październiku osiągnie nowe minima. W ciągu najbliższych 12 miesięcy rynek oczekuje, że stopa interwencyjna spadnie do poziomu 6,1-6,2%. Ta wielkość może już budzić pewne wątpliwości. Jednakże, należy przyznać, że fundamenty cały czas doganiają nawet najbardziej optymistyczne założenia rynku i tak samo może być tym razem. Obligacje wydają się wciąż atrakcyjne, a rentowność 6,70% jak najbardziej osiągalna przed końcem roku. Na zakończenie dnia obligacje 2-letnie (OK0804) kwotowane były na poziomie 7,03%, obligacje 5-letnie (PS0507) - 6,94%, a obligacje 9-letnie (DS1110) - 6,56%.