Ostatnia sesja września uprawnia do spojrzenia na wykres WIG20 z nieco większej niż zwykle perspektywy. Miesiąc zaczął się od ukształtowania formacji "młota" na wykresie tygodniowym i takąż formacją go kończymy. Niestety, z faktu tego nie wynika absolutnie nic dla portfeli inwestorów utrzymujących długie pozycje. Próby zniwelowania strat poniesionych w trakcie ostatnich 4 miesięcy zakończyły się już na poziomie 38,2-proc. zniesienia (1170 pkt.), co można zapisać na niekorzyść popytu. Jednocześnie jednak indeks zbliża się do strefy 970-1000 pkt,. która w minionych 4 latach okazywała się ostatnią deską ratunku przed pogrążeniem się rynku w głębokiej bessie.
Oscylatory dzienne kształtują pozytywne dywergencje, szczególnie dobrze widoczne na wykresie RSI (wskaźnik w trendzie wzrostowym). CCI już od 3,5 i pół miesiąca nie potwierdza kolejnych dołków kształtowanych na wykresie WIG20. Grunt pod odbicie (w domyśle podwójne dno) jest zatem przygotowany, tylko czy rynek skorzysta z tej okazji? Analiza trendu na to nie wskazuje. Otóż, kształtowanie się cen w żaden sposób nie przypomina formacji zapowiadających wzrost. Ostatnie 3 miesiące wpisują się w bardzo groźną figurę opadającego trójkąta, o wysokości 200 pkt. W nieco krótszym horyzoncie (około 9 tygodni) zauważalna jest formacja RGR, sugerująca kontynuację wcześniejszego trendu. Linia szyi przebiega w okolicach 1030 pkt. i jej przebicie może dać spadek do co najmniej 890 pkt. Reasumując, pamiętajmy o tym, że na giełdzie przedmiotem handlu nie są pozytywne dywergencje na wskaźnikach, lecz bardziej wymierne dobra. Dopóki owe dywergencje nie przełożą się na adekwatne ruchy cenowe, nie można myśleć o jakimkolwiek zaangażowaniu. Wspominam o tym, gdyż po sesji, takiej jak poniedziałkowa komuś może przyjść ochota na wyprzedzające zajmowanie pozycji. Poszukiwaczom okazji do kupna akcji pozostaje więc czekać na pokonanie najbliższej linii trendu spadkowego, leżącej na 1070 pkt. Cierpliwość jest zatem wskazana - zwłaszcza że zasięgi przeceny wynikające z wysokości formacji są znaczące, a październik to miesiąc cieszący się złą sławą.