Rynek obligacji otworzył się wczoraj w negatywnym nastroju. W ciągu dnia miało miejsce kilka fal wyprzedaży, którym przewodzili inwestorzy zagraniczni. Sprzedawano głównie papiery z sektorów pięciu i dziesięciu lat. Po południu wzrosty rentowności zostały na chwilę powstrzymane, gdyż pojawiły się oferty kupna ze strony inwestorów krajowych. Szybko jednak przeważyła podaż z Londynu i rentowność ponownie zaczęła rosnąć. O tym, że nastroje są nie najlepsze, świadczą również wyniki wczorajszej aukcji obligacji skonwertowanych DK0809. Obligacje skonwertowane (oprócz DK0809 są jeszcze PK0704 i OS1002) zostały wyemitowane w celu zamiany zobowiązań Skarbu Państwa wobec NBP. Bank centralny oferuje te obligacje na przetargach odbywających się co czwartek. Mimo dość dużego popytu - 595 mln zł, wobec oferty 300 mln zł - NBP zaakceptował oferty o wartości tylko 10 mln zł. Świadczy to o tym, że inwestorzy oczekiwali zbyt wysokich rentowności. Natomiast podczas poprzedniego przetargu tych obligacji w połowie września sprzedano całą oferowanę pulę, a NBP musiał dokonać redukcji. Inwestorzy czekali wczoraj na specjalne posiedzenie RPP, poświęcone projektowi budżetu na 2003 rok. Komunikat w tej sprawie nie pojawił się jednak przed zakończeniem sesji. Na koniec notowań rentowność dwuletniej OK0804 wynosiła 6,91%, pięcioletniej PS0507 6,86%, a dziesięcioletniej DS1110 6,57%. Poziomy te były wyższe w porównaniu ze środowym zamknięciem odpowiednio o 14, 5 i 9 punktów bazowych.

Dzisiaj rynek obligacji będzie prawdopodobnie dyskontował wypowiedzi RPP dotyczące budżetu.