Akcje francuskiego koncernu Thomson Multimedia spadły o 8% po ogłoszeniu przez spółkę wyników za III kwartał br. Sprzedaż netto zmniejszyła się w tym okresie o 2,1%, do 2,33 mld euro. Spółka zapowiadała wzrost sprzedaży o 3,8%.
Gorsze wyniki finansowe Thomson wiąże z paraliżem 29 amerykańskich portów, wywołanym strajkami ich załóg i przeciągającymi się pertraktacjami związków zawodowych z właścicielami. Firma nie mogła w związku z tym dostarczać swoich towarów na wschodnie wybrzeże USA. Spowodowało to utratę planowanych przychodów i dodatkowe koszty. Kierownictwo spółki wciąż wierzy, że w tym roku uda się osiągnąć zakładany 20-proc. wzrost zysku operacyjnego i znaczne wpływy gotówkowe.
Akcje Thomson Multimedia straciły w tym roku już 55% swojej wartości. Inwestorzy najwidoczniej obawiają się o przyszłość spółki. Szybkie rozwiązanie sporu w amerykańskich portach jest mało prawdopodobne, a na dodatek spółkę opuszcza jej dotychczasowy prezes i dyrektor generalny Thierry Breton (odchodzi do France Telecom).
WZA Thomsona chce rozdzielić funkcje prezesa i dyrektora generalnego pomiędzy dotychczasowych zastępców Thierry Bretona - Franka Dangearda i Charlesa Dehelly. Breton natomiast ma pozostać członkiem rady nadzorczej i kontrolować jej strategiczny rozwój.