We wrześniu, po uwzględnieniu czynników sezonowych, liczba bezrobotnych zmniejszyła się w stosunku do sierpnia o 1000 osób - poinformował federalny urząd pracy. Ekonomiści spodziewali się wzrostu o 16, a nawet 20 tys. osób.
Największa europejska gospodarka wciąż z wielkim trudem wychodzi z ubiegłorocznej recesji. Zaufanie przedsiębiorców było we wrześniu najmniejsze od ośmiu miesięcy. Główny indeks frankfurckiej giełdy DAX w ub. kwartale odnotował największe straty wśród europejskich wskaźników. Spadł aż o 37%, czyli najbardziej od 1959 r. W ub. tygodniu rząd o 1 pkt. proc. obniżył prognozę wzrostu gospodarczego na przyszły rok i ma on wynieść 1,5%. Na ten rok przewiduje tempo wzrostu gospodarczego na poziomie 0,75%.
Wczorajszy raport o lekkim spadku bezrobocia w połączeniu z poniedziałkową wiadomością o wzroście zamówień w niemieckich fabrykach zmniejsza jednak obawy, że niemiecka gospodarka znowu stacza się w kierunku recesji po niewielkim wzroście w dwóch pierwszych kwartałach br.
Kanclerz Gerhard Schroeder obiecał zmniejszenie bezrobocia przez szybsze tworzenie nowych miejsc pracy i poprawę działalności urzędów zatrudnienia. W formowanym właśnie rządzie będzie za to odpowiedzialny dotychczasowy premier Północnej Nadrenii-Westfalii Wolfgang Clement, który ma kierować nowym ministerstwem powstałym z połączenia resortów gospodarki i pracy. Ta fuzja powinna przynieść efekty w postaci wspólnej polityki gospodarczej i zatrudnienia. Ma to polegać między innymi na złagodzeniu przepisów niezwykle restrykcyjnego kodeksu pracy.