China Telecom, największy koncern telekomunikacyjny w Chinach, ustalił już widełki, w jakich zawierać się będzie cena emisyjna 1,48 HK$ (0,19 USD)-1,71 HK$ (0,22 USD). Oferta obejmie 16,8 mld walorów, co stanowi 20% kapitału akcyjnego spółki. Jej obsługą zajmą się amerykańskie banki inwestycyjne Morgan Stanley Dean Witter i Merrill Lynch oraz China International Corp. Ponadto China Telecoms skorzysta też z doradztwa finansowego innych amerykańskich potentatów - Salomon Smith Barney i Bear Stearns.
Według nieoficjalnych informacji, których nie chciał potwierdzić rzecznik China Telecom - Li Hang, koncern rozpocznie już w nadchodzącym tygodniu spotkania z inwestorami, by zachęcić ich do zakupu akcji.
Oferta China Telecom będzie dużym testem dla rynku telekomunikacyjnego, nie tylko w Azji, ale i na całym świecie. Branża ta przeżywa teraz okres dekoniunktury, czego najlepszym obrazem jest tegoroczny spadek indeksu MSCI World Telecommunication aż o 41%. Przed kilkoma dniami, ze względu na brak zainteresowania ze strony inwestorów, emisję wycenianą na 1,6 mld USD musiał odwołać największy koncern telekomunikacyjny z Tajwanu - Chunghwa Telecom. W Europie plany emisyjne odłożył np. Eutelsat, operator satelitarny obsługujący m.in. branżę telekomunikacyjną.
Chińczycy liczą jednak, że ich oferta się powiedzie. China Telecom jest w dobrej kondycji finansowej. W tym roku spodziewa się osiągnąć zysk w wysokości 16,5 mld juanów (2 mld USD).