Mijający tydzień przyniósł wreszcie długo oczekiwany wzrost aktywności inwestorów. Niestety, taka sytuacja nie przełożyła się na rynek kontraktów akcyjnych. W zasadzie większym zainteresowaniem cieszyły się pod koniec tygodnia jedynie kontrakty na Telekomunikację i KGHM. W przypadku kontraktu TPSZ2 najciekawszym dniem był czwartek, kiedy to, po pierwsze, instrument ten zyskał blisko 4 %, a po drugie wolumen wyniósł aż 158 sztuk. Przyczyn powodzenia tego kontraktu należy szukać w fakcie, iż TPSA była motorem napędowym wzrostów na rynku. Kolejny dzień, mimo że również przyniósł wzrost, nie był już tak jednoznacznie optymistyczny. Zwyżka kursu instrumentu bazowego została zatrzymana tuż pod silnym oporem, wyznaczonym przez lukę bessy z końca czerwca na wysokości 12,35 zł. Na wykresie ukształtowała się świeca z niewielkim górnym cieniem. Przełamanie pisywanej bariery otworzy drogę, w perspektywie kilkunastu dni, nawet do 13,5 zł. Jeżeli ten scenariusz ma zostać zrealizowany, powinno to nastąpić na początku tygodnia, zatem warto bacznie obserwować zachowanie kursu pod kątem ewentualnej inwestycji w kontrakt TPSZ2.

KGHM pomimo znacznego wzrostu zakończył piątkową sesję w zdecydowanie gorszym stylu niż TPSA. Bliskość oporu oraz bardzo wysoki obrót nie prognozują zbyt optymistycznie na poniedziałkową sesję, dlatego raczej radziłbym unikać zajmowania długich pozycji na tym instrumencie na rzecz np. wspomnianego wcześniej TPSZ2.

Jak można było przewidywać, zdecydowana poprawa nastrojów przyczyniła się również do wzrostu wyceny kontraktów indeksowych, które momentami notowane są kilka punktów powyżej indeksu. Mimo iż do wartości teoretycznej trochę brakuje, moim zdaniem jest to już okazja do korzystnego arbitrażu, z uwagi na bardzo duże prawdopodobieństwo ponownego pojawienia się ujemnej bazy.