Zysk netto grupy PZU zdecydowanie przekroczy w tym roku prognozowany 1 mld zł - zapowiada Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU SA. Jego zdaniem, to dowód, że zarzuty przedstawicieli Eureko o nieefektywne zarządzanie spółką, są nieuzasadnione. Wkrótce aktywami grupy zarządzać będzie firma asset management.
Prezes Montkiewicz zapewnia, że nie ma sygnałów, które by wskazywały, że inni przedstawiciele Eureko mogą się wycofać z pracy we władzach spółek z grupy PZU. Gdyby jednak się na to zdecydowali - podobnie jak Antonio da Costa, który w czwartek zrezygnował z zasiadania w zarządzie PZU SA - spółki z grupy będą funkcjonować bez zakłóceń.
Prezes odpiera zarzuty o wstrzymanie przez zarząd PZU SA realizacji strategicznych dla grupy projektów. - W ciągu ostatniego pół roku zysk netto i zysk brutto zostały podwojone w stosunku do analogicznego okresu w 2001 roku. Zarzut braku efektywnego zarządzania należy uznać w tym kontekście za całkowicie nieuzasadniony - twierdzi. I zapowiada, że grupa zdecydowanie przekroczy prognozowany na ten rok wynik na poziomie 1 mld zł netto. Przyznaje, że w spółce trwa "racjonalizacja zatrudnienia". Jego zdaniem jednak, w pierwszej kolejności propozycje zmiany pracy kierowane są do osób, które nie mają odpowiednich kwalifikacji do zajmowanych stanowisk.
Wkrótce aktywami grupy PZU będzie zarządzać firma asset management. - W najbliższych dniach ta spółka zacznie funkcjonować - zapewnia prezes. W tej chwili trwa konkurs na członków jej zarządu.
Pytany o upublicznienie PZU SA prezes stwierdził, że w spółce pracuje specjalny zespół, który co miesiąc przekazuje KPWiG aktualne dane o stanie towarzystwa w związku z faktem, że w Komisji znajduje się prospekt emisyjny towarzystwa. Kiedy PZU powinno zadebiutować na parkiecie? - To pytanie do akcjonariuszy, nie do zarządu spółki.