Tuż po otwarciu sesji kupujący, podobnie jak na giełdach europejskich, zdołali podnieść indeks powyżej wtorkowego zamknięcia. Później zwyżka została wyhamowana pod wpływem obaw o publikację słabych wyników kwartalnych przez spółki amerykańskie, które mogą rozczarować podobnie jak Intel (zwłaszcza jeśli chodzi o prognozy). Dla warszawskiej giełdy złymi informacjami były: eskalacja kryzysu w rządzie holenderskim, co może opóźnić nasze wejście do UE, oraz słabe dane o koniunkturze w polskim sektorze bankowym. Po porannym wybiciu WIG20 systematycznie tracił na wartości i tuż przed zakończeniem handlu zniżkował do 1105 pkt. Na zamknięciu udało się go "wyciągnąć" o kilka punktów wyżej.
Obrót koncentrował się na akcjach trzech spółek: Pekao, Telekomunikacji Polskiej i PKN ORLEN. Papiery Pekao okazały się wczoraj jednymi z najmocniejszych na rynku. Straciły one 0,4% przy obrocie sięgającym 38 mln zł. Jeszcze większą wartość osiągnął handel walorami TP SA (48 mln zł), które również spadły o 0,4%. Silniej ostatnie zwyżki odreagował KGHM (-3,5%). Spadki spółek sektora finansowego nie były zbyt wysokie i sięgały o 1 do 1,4%. Przecenę z ostatnich tygodni odreagował Kredyt Bank (+1%).
Na wykluczenie z notowań na rynku Nasdaq Netia zareagowała 6,55-proc. przeceną. Osłabł także Elektrim (-2,4%). Z sektora informatycznego wczorajsza przecena nie dotknęła ComputerLandu.
O 5,6% zdrożały akcje handlującego odzieżą LPP. Zwyżce cen tych papierów sprzyja niewielka płynność.