Po kilku sesjach stanowczych wzrostów, wczoraj rynek kontraktów zakończył dzień na minusie. Spadek liczby otwartych pozycji i niewielki wzrost bazy wskazują, że nie był to tylko wynik realizacji zysków z długich pozycji, ale też ucinania strat przez grających na zniżki. Notowania kontraktów grudniowych na WIG20 spadły o 10 pkt. (do 1114 pkt.), wolumen na wszystkich seriach wyniósł 15 259.
Bykom udało się przy tym obronić wsparcie w połowie wtorkowej białej świecy, więc korzystny w krótkim terminie obraz rynku niewiele się zmienił. Jednak należy pamiętać, iż od blisko trzech miesięcy dominuje trend boczny, który charakteryzuje się szybkimi zmianami nastrojów. Stąd wydaje się, iż kluczowym miejscem na wykresie kontraktów jest 1094 pkt., gdzie znajduje się szczyt z 11 września. Dzieli on główny trend mniej więcej na połowę i dlatego można przypuszczać, iż dopóki futures bronią się ponad tym poziomem, dopóty jest szansa na dotarcie do 1161 pkt. (to wynika z wysokości konsolidacji trwającej od początku września do połowy października). Posiłkując się wykresem minutowym wydaje się, iż test 1094 pkt. jest nieunikniony i wcale nie musi wypaść po myśli byków. W ujęciu 15-min na MACD powstała negatywna dywergencja, a wskaźnik pierwszy raz od tygodnia spadł do obszaru wartości ujemnych. 60--min. MACD dał sygnał sprzedaży, a do wsparcia na linii równowagi ma jeszcze sporo miejsca.
Pomimo tych ostrzegawczych sygnałów z zajmowaniem krótkich pozycji warto się wstrzymać do chwili zamknięcia poniżej 1094 pkt., co negowałoby wybicie górą z konsolidacji. Zanim to się stanie, można próbować wchodzić na rynek po stronie długiej w pobliżu wsparcia przy 1094 pkt., ustawiając linię obrony w niewielkim oddaleniu od tej wartości.