Coraz częściej żądające rozwodu żony szefów amerykańskich korporacji nie udają się po pomoc do prawników specjalizujących się w prawie rozwodowym - ale specjalistów od prawa finansowego.
Pierwszy z wielkich korporacyjnych pojedynków rozwodowych stoczyła pod koniec lat 90. Lorna Wendt, żona Gary`ego, szefa GE Financial. Uznała, że pozycja zawodowa Gary`ego Wendta jest wspólnym majątkiem ich obojga. Była to teza oparta na bazie prawnej wywiedzionej z pracy "Human Capital Theory" noblisty Gary`ego Beckera. Autor "Teorii ludzkiego kapitału" dowodzi, że inwestujący w ludzi ma prawo oczekiwać wymiernych korzyści ekonomicznych, tak samo inwestujący w papiery wartościowe.
Sędzia podzielił zdanie Lorny. Przyznał jej 40 mln USD, połowę wypracowanego przez Gary`ego Wendta majątku. Gary zamierzał wręczyć swojej żonie tylko 10 mln USD.
Kiedy Richard Bobrow, dyrektor generalny Ernst & Young - firmy należącej do wielkiej czwórki audytorów - powiadomił swoją żonę Jane, że zamierza się z nią rozwieść po 24 latach małżeństwa, ta chciała, by pozostawił jej 2 mln USD. Tymczasem Richard oferował żonie tylko 1,2 mln. Jane Bobrow wynajęła adwokata Roberta MacGilla, który może nie specjalizuje się w prawie rozwodowym, ale z sukcesem prowadził wiele procesów przeciwko wielkim korporacjom.
W wywiadach prasowych Jane Bobrow mówiła, że mąż dawał jej na prowadzenie domu i wychowanie dzieci 5 tys. USD miesięcznie. Nie pokazywał jej dorocznych zeznań podatkowych ani innych dokumentów finansowych. Dopiero przy pomocy prawnika dowiedziała się prawdy o sytuacji finansowej swojej rodziny.