Po czterech kolejnych wzrostach, ostatnie dwie sesje upłynęły pod znakiem korekty. W środę notowania kontraktów grudniowych spadły od kursu najwyższego do zamknięcia o 17 pkt., wczoraj o 11 pkt. To ostrzeżenie dla pewnych swoich racji byków. Wprawdzie stoi za nimi niemal 100-punktowy wzrost, ale w średnim terminie w dalszym ciągu mamy trend boczny. Na najbliższych sesjach oczekuję ataku na górne ograniczenie tej tendencji, wyznaczane przez szczyt z 27 sierpnia na 1161 pkt. Przebicie tej bariery otworzy drogę do zwyżki o kolejne 140 pkt. To będzie wystarczający powód do przyłączenia się do byków. Pozostaję sceptyczny wobec tego scenariusza, co nie znaczy, że zachęcam do inwestowania przeciw trendowi. Choć istnieje oczywiście w najbliższych dniach szansa złapania szczytu, to jednak z reguły kończy się na szansie. Przykład rynków zagranicznych pokazuje, że wzrost może być dynamiczny.

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden możliwy scenariusz. Ostatnie wybicie kontraktów w dół, do najniższego poziomu w tym roku (na ostatniej sesji września), okazało się pułapką. Podobne zachowanie jest możliwe przy górnym ograniczeniu konsolidacji. Wyjście ponad szczyt z końca sierpnia i późniejszy spadek wpisywałby się w scenariusz rozszerzającego się trendu bocznego. To jedno z mniej przyjemnych zachowań rynku, prowadzące często to stratnych transakcji.

W klasycznym trendzie bocznym znajdują się kontrakty terminowe na TechWIG. Zwyżka ponad 356 pkt. sprawi, że na wykresie ukształtuje się formacja podwójnego dna o wysokości 34 punktów. Biorąc pod uwagę fakt, iż bykom udało się przełamać najszybszą linię trendu, zwyżka może sięgnąć nawet 410 pkt., gdzie znajduje się kolejny tego typu opór.