"Fundusz zamierza przeznaczyć na nabycie (własnych - red.) akcji środki w wysokości odpowiadającej iloczynowi liczby akcji, które zamierza nabyć, i ceny jednej akcji, wynikającej z podzielenia aktywów netto funduszu przez liczbę akcji, z wyłączeniem akcji własnych, posiadanych przez fundusz" - podał NFI Hetman w komunikacie. To zawiłe, na pierwszy rzut oka, sformułowanie oznacza, że fundusz zamierza zapłacić za swoje akcje ok. 8,75 zł za papier. Wartość aktywów netto przypadających na jedną akcję wynosi bowiem 7 zł, ale po odjęciu akcji, które fundusz już posiada (24,99% kapitału), cena wzrasta o 25%, do 8,75 zł.

Hetman poinformował, że zamierza ogłaszać wezwania na sprzedaż własnych akcji. Ponieważ od czterech miesięcy Komisja Papierów Wartościowych i Giełd waha się, czy udzielić funduszowi zgody na przekroczenie progu 50% we własnym kapitale akcyjnym, Hetman postanowił zmienić wniosek. Teraz ubiega się o pozwolenie przekroczenia 33%, a konkretnie na nabycie 49,99% swoich akcji. Hetman nie wyklucza, że kupowane akcje będzie stopniowo umarzać (co da mu prawo do kupna kolejnych akcji w celu umorzenia itd.). Na wczorajszej sesji papiery funduszu notowano po 7,1 zł.