Zakładowe fundusze emerytalne, które inwestują w akcje własnej spółki, będą musiały uprzedzać z 30-dniowym wyprzedzeniem o wprowadzeniu zakazu pozbywania się tych walorów. Według Elaine Chao, pełniącej funkcję ministra pracy w gabinecie Busha, nowy przepis da pracownikom możliwość kontroli nad własnymi oszczędnościami. Prezydent poparł także propozycję komisji papierów wartościowych i giełd (SEC), aby szefów firm obowiązywały takie same regulacje, dotyczące obrotów papierami własnej spółki, jakie dotyczą pracowników.
Zmiany, które wejdą w życie 26 stycznia 2003 r., to bezpośredni efekt bankructwa Enronu. Ogromną część pieniędzy zainwestowanych przez pracowników lokowano w akcje własnej spółki. W ostatnich miesiącach przed bankructwem, gdy dyrektorzy doskonale zdawali sobie sprawę z kłopotów energetycznego kolosa, zatrudnionym zablokowano możliwość sprzedaży udziałów we własnej firmie. W tym samym czasie szefowie spółki pozbywali się w pośpiechu akcji Enronu.
Prezydent zaapelował także o przyjęcie nowych regulacji, wymuszających dywersyfikację inwestycji na kontach emerytalnych. Bush chce również, aby raporty kwartalne otrzymywane przez pracowników wyjaśniały dokładnie wartość poszczególnych lokat kapitałowych i aby zatrudnieni mieli możliwość korzystania z porad inwestycyjnych. Projekty ustaw, dotyczące nowych przepisów o kontach emerytalnych, znajdują się obecnie w obu izbach Kongresu. Różnią się jednak między sobą tak znacznie, że uzgodnienie wspólnej wersji przed wyborami do Kongresu wydaje się niemożliwe.
Plany emerytalne - 401(k) - to jedna z najpopularniejszych form inwestowania pieniędzy emerytalnych w USA. Odkładać nań mogą zarówno pracownicy, jak i pracodawcy. W planach 401(k) lokuje dziś pieniądze ponad 40 milionów Amerykanów.