Jego zdaniem osiągnięty poziom stóp procentowych jest adekwatny do obecnej sytuacji gospodarczej. "Wiele wskazuje na to, że osiągnięty poziom stóp jest adekwatny do obecnej sytuacji gospodarczej lub bardzo bliski" - powiedział Balcerowicz. Rada obniżyła w środę stopę referencyjną o 50 pkt bazowych do 7 proc. Stopa lombardowa spadła o 100 pkt bazowych do 9 proc., a redyskontowa o 75 pkt bazowych do 7,75 proc. Stopa depozytowa pozostała bez zmian i nadal wynosi 5 proc. Od lutego 2010 roku RPP obniżyła stopy trzynastokrotnie, w efekcie stopa referencyjna spadła do 7,0 proc. z 19 proc.

RPP uważa, że prawdopodobieństwo odbicia inflacyjnego w przyszłym roku jest niskie. "Prawdopodobieństwo odbicia inflacyjnego w przyszłym roku jest niskie, gdyby było inaczej, to nie byłoby ostatniej serii obniżek stóp" - powiedział Grzegorz Wójtowicz dziennikarzom po środowej konferencji RPP. W komunikacie RPP podała, że utrzymują się czynniki ograniczające wzrost inflacji w przyszłości. Zdaniem Ziółkowskiej inflacja w październiku ukształtuje się na poziomie wrześniowym lub nieco niższym. "Nie ma przesłanek, żeby można było twierdzić, że inflacja w październiku wzrośnie. Uważamy, że ukształtuje się ona na takim samym poziomie, jak we wrześniu lub nieco niżej" - powiedziała dziennikarzom po konferencji prasowej RPP Ziółkowska. Inflacja we wrześniu spadła rok do roku do 1,3 proc. Analitycy w ankiecie PAP spodziewają się, że inflacja w październiku spadnie do około 1 proc. MF oczekuje spadku nawet do 0,9 proc.

Oprócz braku zagrożeń dla inflacji innym czynnikiem przemawiającym za obniżką jest niejednoznaczność dotycząca ożywienia gospodarki. Według RPP część danych, szczególnie o wrześniowej produkcji przemysłowej i sprzedaży detalicznej wskazuje, że powinno następować stopniowe ożywienie gospodarcze. Jednak obecnie nie są jeszcze dostępne dane o aktywności inwestycyjnej i sytuacji finansowej przedsiębiorstw po III kwartałach. "W tej sytuacji trudno o definitywną oceną skali trwałości ożywienia w przedsiębiorstwach i perspektyw przyspieszenia wzrostu gospodarczego w następnych kwartałach" - uważa RPP. "Niepokojąco odbierać można sygnały z UE, gdzie skorygowano wszystkie prognozy wzrostu gospodarczego w roku bieżącym i przeszłym, a wiadomo, że nasza gospodarka co najmniej w 60 proc. zależy do gospodarki niemieckiej" - powiedziała Wiesława Ziółkowska z RPP. Produkcja przemysłowa we wrześniu wzrosła o 8,2 proc. w stosunku do sierpnia i rok do roku wzrosła o 6,7 proc., czyli bardziej, niż przewidywał rynek. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział w środę, że wzrost PKB w 2002 roku może przekroczyć 1 proc. "Nie da się wykluczyć, że wzrost PKB przekroczy 1 proc." - powiedział Balcerowicz. Dyrektor departamentu analiz makroekonomicznych i strategicznych NBP Adam Czyżewski mówił we wtorek, że NBP szacuje wzrost PKB w III na około 2 proc., w IV kwartale wyższy, a w całym roku zdecydowanie wyższy niż 1 proc.

RPP, obniżając w środę stopy procentowe, nie kierowała się chęcią osłabienia kursu walutowego, na co wskazywał część analityków. "Nie braliśmy kursu jako przesłanki do podjęcia dzisiejszej decyzji" - powiedział Balcerowicz. Ponadto, sytuacja budżetowa nie była jedynym czynnikiem, którą uwzględniała RPP przy podjęciu decyzji. "Gdybyśmy opierali się tylko na budżecie, to z tej decyzji nic by dzisiaj nie było" - powiedział Balcerowicz.

RPP podała w środę, że obawia się, iż w tegorocznym budżecie nie zostaną zrealizowane dochody i nastąpi konieczność blokady wydatków i ich przesunięcia na przyszły rok. Niepewność co do kształtowania się budżetu na ten i na przyszły rok RPP wskazała w komunikacie jako przemawiającą przeciwko redukcjom stóp. Rada ocenia, że projekt budżetu 03 r ogranicza pole manewru w polityce pieniężnej i nie sprzyja trwałemu przyspieszeniu wzrostu gospodarki. Mimo tego RPP zdecydowała się na obniżkę stóp o 50-100 pkt bazowych, kompletnie zaskakując obserwatorów rynku. W tym roku rząd założył w budżecie, że dochody wyniosą 145,1 mld zł, a wydatki 185,1 mld zł, a na przyszły rok dochody wyniosą 154,8 mld zł a wydatki 193,5 mld zł. RPP ocenia również, że deficyt ekonomiczny w tym roku wzrośnie o 0,3 pkt proc. ponad prognozy rządu do 5,8 proc. PKB. Następne posiedzenie RPP odbędzie się 26-27 listopada.(PAP)