- Powiększenie zbiornika "Żelazny Most" to być albo nie być dla KGHM - powiedział
Dariusz Wyborski, rzecznik koncernu. Jego pojemność wynosi obecnie 350 mln metrów sześciennych, a KGHM składuje tam już ok. 335 mln metrów sześciennych odpadów. Mimo to, że spółka w kwietniu zawarła porozumienie z kilkoma gminami, jedna z nich oprotestowała plan zagospodarowania przestrzennego, który jest podstawą do rozbudowy "Żelaznego Mostu".
- Brak zgody z naszej strony na rozbudowę zbiornika to efekt tego, że spółka nie realizuje zawartych porozumień - powiedział Jan Bunkiewicz, wójt gminy Grębocice. Według niego, 2 z 4 mln zł, które KGHM ma zapłacić gminie, powinno trafić na konto urzędu w ciągu 14 dni po podpisaniu porozumienia.
- Trwa wymiana pism między stronami, a pieniędzy nadal nie mamy - tłumaczył J. Bunkiewicz. Po wywiązaniu się przez KGHM ze zobowiązań wobec Grębocic, gmina najprawdopodobniej przestanie blokować inwestycję.
Przedstawiciele miedziowego koncernu twierdzą, że gmina nie otrzymała środków, ponieważ nie wycofała protestu co do warunków zagospodarowania przestrzennego. - Proponowaliśmy Grębocicom różne rozwiązania, ale gmina pozostawia je bez odpowiedzi. Gminy Rudna i Polkowice z nami współpracują i otrzymują wszystkie należne im środki - powiedział D. Wyborski.