Notowania z bieżącego tygodnia ograniczają się do obszaru pomiędzy 1135 i 1162 pkt. W związku z tym można założyć, iż przekroczenie którejś z tych wartości nada kierunek rynkowi w krótkim terminie. Dlatego w oparciu o nie trzeba ustalić strategię na następne dni.

Poziom 1162 pkt. ma znaczenie nie tylko krótko-, ale i średnioterminowe, gdyż wyznacza górną granicę trzymiesięcznego trendu bocznego. Stąd też wydaje się, że będzie ją rynkowi trudniej przełamać, niż 1135 pkt., stanowiące barierę krótkookresową, wynikającą z położenia połowy białej świecy z ubiegłego piątku. Z drugiej strony, dużo bardziej istotna dla przyszłej koniunktury jest pierwsza z tych barier i jej ewentualne przełamanie, otwierające drogę do zwyżki o dalsze 130 pkt. Spadek poniżej 1135 pkt. pozwoli jedynie na stwierdzenie rozpoczęcia odreagowania październikowych wzrostów, a dopiero zamknięcie poniżej 1094 pkt. będzie skłaniać do przekonania, iż mamy do czynienia z kolejnym ruchem w ramach tendencji horyzontalnej, co skutkowałoby osiągnięciem 1020 pkt.

W obecnej sytuacji można wskazać kilka możliwych strategii. Zwolennicy zniżek mogą próbować zajmować krótkie pozycje albo w okolicy 1160 pkt., albo po przekroczeniu 1135 pkt., w nadziei na ruch na południe w ramach trendu bocznego. Taką decyzję uzasadnia utrzymująca się na 60-min MACD negatywna dywergencja, która dobrze się sprawdza od końca lipca. W takim wypadku linia obrony powinna znajdować się nie dalej, niż przy 1180 pkt. Posiadacze długich pozycji mogą zrealizować zyski po zniżce poniżej 1135 pkt. lub też zaczekać na rozstrzygnięcie w kwestii wsparcia przy 1094 pkt. I wreszcie można zaczekać na zamknięcie ponad 1161 pkt. i dołączyć do rynku po długiej stronie albo zaangażować się z chwilą przełamania 1094 pkt., wybierając krótkie pozycje.