Aby dorównać GE, ABB kupił ponad 200 spółek. Sprzedaż firm paliwowych dyrektor generalny ABB Juergen Dormann zapowiedział, informując o wynikach trzeciego kwartału, w którym koncern poniósł stratę w wysokości 183 mln USD. W poprzednich trzech miesiącach strata wynosiła 13 mln USD. Na wieść o możliwości zmniejszenia zadłużenia, kurs akcji ABB wzrósł wczoraj o 21%, co zredukowało jego tegoroczny spadek do 88%.
Wcześniej firma zapowiedziała sprzedaż swojego oddziału finansowego i spółek zajmujących się remontami i konserwacją obiektów przemysłowych. Przychody z tego tytułu szacowane są na 7 mld USD. Przez najbliższe półtora roku J. Dormann zamierza też zaoszczędzić 800 mln USD, reorganizując dwa podstawowe oddziały firmy, a więc produkujące kable energetyczne i roboty przemysłowe.
Wszelkie redukcje kosztów są niezbędne, by ABB mógł spłacić zadłużenie, wynoszące na koniec września 5,5 mld USD. Dług ten znacząco zmniejszy się, gdy firma dostanie zgodę władz antymonopolowych na zbycie na rzecz General Electric swojej spółki finansowej za 2,3 mld USD. Na sprzedaż wystawiono też zakłady remontowe, których roczne przychody wynoszą 2,5 mld USD, oraz firmę inwestycyjną typu venture capital o wartości księgowej 500-600 mln USD.
Juergen Dormann, który 5 września przejął kierowanie firmą, zapowiedział też, że będzie ona musiała zapłacić ok. 800 mln USD na poczet spodziewanych oszczędności. Już teraz ABB wydaje pół miliarda dolarów na odszkodowania dla zwalnianych 13 tysięcy pracowników. Po tej redukcji liczba zatrudnionych ma wynieść 146 tys. osób.
Spółki naftowe, gazowe i petrochemiczne zajmowały w koncernie drugie miejsce od końca pod względem rentowności. W III kwartale ich zysk wyniósł 33 mln USD. Szef tego oddziału Gorm Gundersen jeszcze w lipcu odszedł z pracy, gdy okazało się, że w I półroczu odpisy w tej części ABB wyniosą łącznie ok. 50 mln USD.