W ostatniej ceremonii wręczania statuetek Oscara uczestniczyły wysadzane brylantami wyroby jubilerskie Harry Winston Inc. o wartości ponad 75 mln USD. Jedna z najsłynniejszych firm jubilerskich na świecie wypożycza je na oskarową noc za kilkaset tysięcy dolarów od sztuki. Gwiazdy filmu prowadzą prawdziwe wojny o to, która z nich założy najpiękniejsze, wypożyczane przez firmę, naszyjniki. Ostatecznie o losie gwiazd i brylantowych kolii decyduje szef firmy i dziedzic fortuny Harry`ego Winstona, jego syn Ronald.
Harry Winston był jednym z najsłynniejszych jubilerów świata. Jego klientami byli Rockefellerowie oraz inni królowie świata pieniądza, filmu, polityki. To w jego brylanty była ubrana Marilyn Monroe podczas brawurowego wykonania piosenki "Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyny". W 1958 roku jubiler Harry Winston zdobył się na królewski gest i podarował waszyngtońskiemu muzeum historii naturalnej towarzystwa Smithsonian`s "Nadzieję" - diament o błękitnym odcieniu, który waży 45,52 karata i wart jest około pół miliarda dolarów.
Harry Winston umarł w 1978 roku. Pozostawił dwóch synów: sześćdziesięcioletniego już dzisiaj Ronalda, absolwenta Harvardu, oraz o trzy lata młodszego Bruca, któremu pasja żeglarska przepleciona z miłością do nart nigdy nie pozwoliły zakończyć studiów...
Harry podzielił swoje przedsiębiorstwo sprawiedliwie pomiędzy synów, jednak częścią przynależną Brucowi miał zarządzać Ronald, a opiekować się nią Bankers Trust - wykupiony pod koniec lat dziewięćdziesiątych przez Deutsche Bank. Zgodnie z wolą ojca to Ronald przejął rodzinny interes, zakładając Harry Winston Incorporation. Wprowadził Bruca do rady nadzorczej firmy z pensją 350 tys. USD rocznie. Brucowi nie odpowiadała braterska kuratela, na początku lat dziewięćdziesiątych oskarżył Ronalda oraz Bankers Trust o świadome działanie na rzecz uszczuplenia wartości jego części spadku. I w 1994 roku Ronald pozbył się Bruca.
Po śmierci ojca Ronald wielokrotnie starał się odkupić należącą do Bruca część firmy. Ten jednak stanowczo odmawiał. Dążył do stworzenia z niej niezależnego przedsiębiorstwa - na co z kolei nie chciał zgodzić się Ronald. Kilka miesięcy temu Bruce poddał się. Za 54,1 mln USD zrzekł się swojej części Harry Winston Inc. na rzecz brata. Nie minął mu jednak apetyt na procesowanie. W czwartek Bruce Winston zaskarżył Deutche Bank o to, że podczas 24-letniego administrowania należną mu częścią spadku jej wartość zmniejszyła się o 1,3 mld USD. Domaga się wypłaty odszkodowania o takiej właśnie wartości.