Reklama

Brylantowe wojny

Publikacja: 26.10.2002 10:07

W ostatniej ceremonii wręczania statuetek Oscara uczestniczyły wysadzane brylantami wyroby jubilerskie Harry Winston Inc. o wartości ponad 75 mln USD. Jedna z najsłynniejszych firm jubilerskich na świecie wypożycza je na oskarową noc za kilkaset tysięcy dolarów od sztuki. Gwiazdy filmu prowadzą prawdziwe wojny o to, która z nich założy najpiękniejsze, wypożyczane przez firmę, naszyjniki. Ostatecznie o losie gwiazd i brylantowych kolii decyduje szef firmy i dziedzic fortuny Harry`ego Winstona, jego syn Ronald.

Harry Winston był jednym z najsłynniejszych jubilerów świata. Jego klientami byli Rockefellerowie oraz inni królowie świata pieniądza, filmu, polityki. To w jego brylanty była ubrana Marilyn Monroe podczas brawurowego wykonania piosenki "Diamenty są najlepszymi przyjaciółmi dziewczyny". W 1958 roku jubiler Harry Winston zdobył się na królewski gest i podarował waszyngtońskiemu muzeum historii naturalnej towarzystwa Smithsonian`s "Nadzieję" - diament o błękitnym odcieniu, który waży 45,52 karata i wart jest około pół miliarda dolarów.

Harry Winston umarł w 1978 roku. Pozostawił dwóch synów: sześćdziesięcioletniego już dzisiaj Ronalda, absolwenta Harvardu, oraz o trzy lata młodszego Bruca, któremu pasja żeglarska przepleciona z miłością do nart nigdy nie pozwoliły zakończyć studiów...

Harry podzielił swoje przedsiębiorstwo sprawiedliwie pomiędzy synów, jednak częścią przynależną Brucowi miał zarządzać Ronald, a opiekować się nią Bankers Trust - wykupiony pod koniec lat dziewięćdziesiątych przez Deutsche Bank. Zgodnie z wolą ojca to Ronald przejął rodzinny interes, zakładając Harry Winston Incorporation. Wprowadził Bruca do rady nadzorczej firmy z pensją 350 tys. USD rocznie. Brucowi nie odpowiadała braterska kuratela, na początku lat dziewięćdziesiątych oskarżył Ronalda oraz Bankers Trust o świadome działanie na rzecz uszczuplenia wartości jego części spadku. I w 1994 roku Ronald pozbył się Bruca.

Po śmierci ojca Ronald wielokrotnie starał się odkupić należącą do Bruca część firmy. Ten jednak stanowczo odmawiał. Dążył do stworzenia z niej niezależnego przedsiębiorstwa - na co z kolei nie chciał zgodzić się Ronald. Kilka miesięcy temu Bruce poddał się. Za 54,1 mln USD zrzekł się swojej części Harry Winston Inc. na rzecz brata. Nie minął mu jednak apetyt na procesowanie. W czwartek Bruce Winston zaskarżył Deutche Bank o to, że podczas 24-letniego administrowania należną mu częścią spadku jej wartość zmniejszyła się o 1,3 mld USD. Domaga się wypłaty odszkodowania o takiej właśnie wartości.

Reklama
Reklama

Tak, brylanty odbierają zmysły. Przekonała się o tym Sharon Stone, która wypożyczyła od Winstona naszyjnik warty kilka milionów dolarów za 400 tysięcy. Jednak kiedy termin wypożyczenia minął, nie chciała zwrócić klejnotów. Twierdziła w sądzie, że był to podarunek od firmy w uznaniu dla jej talentu aktorskiego. Strony zawarły w końcu pozasądową ugodę. O jej szczegółach nie poinformowano mediów.

Dla zainteresowanych: główny sklep Harry Winston Inc., w którym można kupić na przykład diamentową kolię o wartości 30 mln USD, znajduje się na Manhattanie, tam gdzie Piąta Aleja krzyżuje się z 56 ulicą.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama