Reklama

Bardzo ostrożny optymizm

Poprawnie polityczna giełda zachowuje się tym lepiej, im bliżej do przewidzianych na 5 listopada wyborów do obu izb Kongresu. Pytanie tylko, czy wzrosty są w stanie trwać jeszcze jeden tydzień. Analitycy mają na ten temat, oczywiście, różne opinie.

Publikacja: 29.10.2002 07:54

Rynek przełknął raport o spadających zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz o psujących się nastrojach konsumentów. Wydaje się, że opublikowane ostatnio raporty kwartalne część inwestorów czytała w różowych okularach. Zatroskani ekonomiści zwracają uwagę, że fundamenty gospodarcze nie zmieniły się. Jak brakowało inwestycji kapitałowych - tak brakuje. Przedstawiane przez przedsiębiorstwa dane kwartalne są lepsze nie dzięki przeważnie wzrastającym zamówieniom na ich produkty, ale z powodu obniżania kosztów produkcji.

Zarówno DJIA, jak i S&P 500 zakończyły ubiegły tydzień z 1,5--proc. zyskiem. Jak za nie tak dawnych dobrych czasów rynkowi przewodził Nasdaq Composite, wzrastając o 3,3%. Od ostatniego dołka osiągniętego 9 października Nasdaq Composite wzrósł o 19%, natomiast DJIA i S&P 500 o 16%. Pojawia się zatem pytanie, czy inwestorzy nie zechcą zrealizować krótkoterminowych zysków? Czy wyprzedaż nie zakończy trwającej minihossy?

- Wzrosty tracą impet. Nie sądzę, żeby mogły je stymulować raporty kwartalne, ponieważ nie przedstawiają ich w bieżącym tygodniu przedsiębiorstwa tak dużego formatu, jak ostatnio. Wiele zależy od jakości danych makroekonomicznych - zauważył Clark Yingst z firmy inwestycyjnej Joseph Gunnar, wypowiadając się w programie CBS MarketWatch.

Mark Arbeter, szef działu analizy technicznej S&P's MarketScope, zachowuje optymizm. Uważa, że podczas trwających wzrostów wskaźniki powinny dojść przynajmniej do poziomu lokalnych szczytów osiągniętych pod koniec sierpnia.

W bieżącym numerze "Barron'sa", redakcja tygodnika opublikowała wyniki sondażu, przeprowadzonego wśród 131 specjalistów inwestycyjnych, z których każdy zarządza kapitałem przekraczającym 5 mld USD. 43% profesjonalnych inwestorów deklarowało bycze nastawienie. Spodziewają się oni długiej fazy wzrostów, która zostanie zapoczątkowana już na przełomie III i IV kwartału i potrwa przez całe pierwsze 6 miesięcy 2003 r. Byki uważają, że najważniejsze wskaźniki giełdowe wzrosną w przyszłym roku od 10 do 15%.

Reklama
Reklama

27% uczestników sondażu "Barron'sa" deklaruje nastawienie niedźwiedzie co do losów giełdy, a 29% - neutralne. Zarówno byki, jak i niedźwiedzie uważają, że inwestorzy powinny trzymać się obecnie akcji dużych korporacji, a w szczególności General Electric, Pfizera, Johnson&Johnson, Myers Squibb, Citigroup, Anheuser-Bush, Berkshire Hathaway.

Zgodnie z Thomson Financial/First Call, do piątku raporty kwartalne złożyło 358 korporacji z prestiżowej pięćsetki Standard & Poor's. 59% raportujących pozytywnie zaskoczyło bardzo ostrożnie nastawionych analityków. Około 14% miało zyski niższe od prognozowanych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama