W ubiegłą środę RPP obniżyła stopy procentowe o 50-100 pkt. proc., zaskakując rynek, który spodziewał się obniżki dopiero w listopadzie. Po decyzji Rady część analityków spodziewa się kolejnej obniżki w listopadzie. Jednak od środy przedstawiciele NBP starają się osłabić oczekiwania rynków na kolejne cięcia. Prezes NBP powiedział w czwartek, że wcześniejsza od przewidywanej przez rynek obniżka stóp procentowych w październiku nie musi oznaczać kolejnej np. w listopadzie. Zdaniem Balcerowicza polityka fiskalna nie prowadzi do mniejszego deficytu i stąd istnieje potrzeba ostrożności w polityce monetarnej. NBP chciałby też, żeby oczekiwania inflacyjne utrwaliły się na obecnym poziomie.(PAP)