W ostatnim czasie każdy inwestor strategiczny, chcący wycofać spółkę z GPW, zobowiązywał się, że na rynku niepublicznym będzie kupował jej akcje. Z pewnością tak samo postąpią właściciele Morlin, Famotu, Polaru, TU Compensa i Sempertransu Bełchatów. Komisja Papierów Wartościowych i Giełd dała we wtorek tym spółkom zielone światło do opuszczenia parkietu. KPWiG nie udziela informacji, czy i który z podmiotów zadeklarował zakupy akcji po wycofaniu spółki z obrotu publicznego. Podobnie zachowują się przedstawiciele giełdowych firm, ponieważ nie mają jeszcze w tej sprawie oficjalnych stanowisk swoich inwestorów. - Jeżeli inwestor poczynił jakieś zobowiązania, to ma obowiązek poinformować o tym wszystkich akcjonariuszy - powiedział Michał Stępniewski, rzecznik prasowy KPWiG.
Na walorach firm opuszczających GPW, tak jak ostatnio Exbudu, można było zarobić. Do momentu wydania zgody przez KPWiG na wycofanie tej spółki z publicznego obrotu, jej kurs oscylował wokół 7 zł. Po decyzji wzrósł w ciągu dwóch sesji o 50%. Deklaracja Skanskiej, że na rynku niepublicznym będzie przez 6 miesięcy kupować walory Exbudu po 21 zł doprowadziła do aprecjacji kursu do 19 zł. Ci, którzy kupili akcje budowlanej firmy przed komunikatem Szwedów, mogli więc liczyć zyski.
Nie wiadomo jeszcze, po ile inwestorzy spółek, które dostały dwa dni temu zgodę na opuszczenie parkietu, będą kupować akcje na rynku niepublicznym. Z naszej analizy wynika, że aż czterech z pięciu właścicieli firm, które zrezygnowały ostatnio z GPW, zadeklarowało cenę z ostatniego wezwania. Czy podobnie postąpią inwestorzy Morlin, Famotu, Polaru, TU Compensa i Sempertransu Bełchatów? Jeżeli tak, to spekulanci, którzy w ostatnim czasie "zbierali" akcje tych spółek (ich płynność jest symboliczna), mogą odnotować wysoki zwrot z inwestycji. W środę ich kursy (z wyjątkiem Sempertransu Bełchatów) zaczęły rosnąć. O 44% podrożały akcje Morlin, o 23% TU Compensy, o 7% Polaru, a o 5% Famotu. Łączne obroty na tych spółkach wyniosły jednak tylko 15 tys. zł.