Senat chce, aby wysokość minimalnego wynagrodzenia rosła nie tylko o wskaźnik inflacji, ale także była tym wyższa, im większa jest różnica między płacą minimalną a przeciętną. - Uznaliśmy, że minimalne wynagrodzenie musi rosnąć. Inaczej sfera ubóstwa nie przestanie się nigdy rozszerzać - powiedziała senator Krystyna Sienkiewicz (SLD). Stwierdziła, że wymaga tego nadzwyczajna sytuacja, czyli m.in. bezrobocie. Określenia gwarantowanej relacji wynagrodzenia minimalnego do wynagrodzenia przeciętnego, w toku prac nad ustawą, domagały się także związki zawodowe. Ich przedstawiciele zwracali uwagę m.in. na to, że ta relacja ciągle maleje. W środę Senat zajmował się ustawą o minimalnym wynagrodzeniu, która przewiduje, że coroczny wzrost minimalnego wynagrodzenia nie może być niższy od przewidywanego na dany rok wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych ogłaszanego przez GUS. Płaca minimalna od dwóch lat jest zamrożona na poziomie 760 zł.