Reklama

One wciąż żyją

Październik był najlepszym od stycznia miesiącem dla akcji. WIG20 zyskał prawie 13% i zakończył miesiąc na najwyższym poziomie od początku lipca. Umocnienie złotego wskazuje, że znaczny udział w zwyżce mogą mieć inwestorzy zagraniczni. W czołówce miesięcznej stopy zwrotu znalazło się kilka firm, które czasy świetności mają już dawno za sobą.

Publikacja: 02.11.2002 08:48

Dotychczas regułą było, że nawet jeśli przez pewien czas WIG20 opierał się spadkom czołowych światowych indeksów, to w ostatecznym rozrachunku dołączał do bessy. Kiedy, za granicą rozpoczynały się wzrosty, nasz rynek bądź to człapał w miejscu, bądź to rósł gwałtownie przez kilka sesji pod sam koniec ożywienia. Ostatnie tygodnie przyniosły złamanie tej zasady. Nie dość, że WIG20 oparł się szalejącej na świecie jeszcze na początku miesiąca bessie, to ostatnio dotrzymywał innym indeksom kroku w czasie wzrostów.

Nasz rynek złamał też inną zasadę, będącą modyfikacją reguły "większość nigdy nie ma racji". Otóż, jeśli jakiś ruch rynku jest powszechnie oczekiwany, to praktycznie nie ma szans na to, żeby rzeczywiście wystąpił. Takim powszechnie oczekiwanym zachowaniem była zwyżka kursów w październiku. Tymczasem już piąty rok z rzędu WIG20 osiąga w tym miesiącu dołek i następnie istotnie rośnie.

Zachowanie rynku walutowego sugeruje, że za zwyżkami na giełdzie stoją inwestorzy zagraniczni. Złoty umocnił się zarówno w stosunku do dolara (2,5%), jak i do euro (2,9%). Notowania wspólnej waluty, po raz pierwszy od trzech miesięcy, spadły poniżej 4 zł. Wprawdzie tylko niewielką część napływającego kapitału kieruje się na giełdę (większość inwestorów kupuje pewnie papiery dłużne), ale przy niskiej płynności naszych firm wystarczy to do wywołania silnych wzrostów.

Także grono spółek, które najbardziej skorzystały na wzroście, wskazuje na napływ inwestorów zagranicznych na nasz rynek. Rosły kursy przede wszystkim największych przedsiębiorstw - skupiający średnie spółki MIDWIG zyskał w październiku tylko 5,1%.

Banki wróciły do łask

Reklama
Reklama

Najlepiej spośród spółek wchodzących w skład WIG20, obok Elektrimu, wypadł w październiku Prokom. Notowania firmy wzrosły 27,3%. Warto zaznaczyć, że zwyżka rozpoczęła się z poziomu 93 zł. Dokładnie taki kurs akcje te zanotowały na sesji 1 października i było to najniższe notowanie w tym roku. Mimo odrobienia części strat nie można powiedzieć, że trend na tych akcjach jest wzrostowy. Obawiam się, iż kupujący mogą mieć zbyt mało gotówki, żeby kurs przekroczył 120 zł.

Po kilkutygodniowej korekcie ponownie rosną ceny banków. W październiku, po raz pierwszy od czerwcowego załamania w tym sektorze, powyżej 100 zł notowane było Pekao. Ostatni miesiąc przyniósł 14-proc. zwyżkę kursu. Przy czym słabnący przy tym kursie popyt wskazuje, że mogą być kłopoty z kontynuacją wzrostów. Coraz częściej można usłyszeć głosy, iż bank nie zrealizuje zapowiadanej na ten rok prognozy zysku netto w wysokości 1 mld zł. Pierwotnie Pekao zamierzało zarobić nawet 1,4 mld zł. Na początku czerwca walory banku wyceniane były na 115 zł, najwyżej w historii.

Niemal 20-proc. wzrost zanotowały w październiku akcje BPH PBK. Czy jednak, w związku z koniecznością utworzenia rezerw na zaangażowanie kredytowe w Stoczni Szczecińskiej i spodziewanym spadkiem zysku w III kwartale tego roku, zwyżka utrzyma się? We wtorek i środę podaż zwiększyła aktywność. Na obydwu sesjach zamknięcie wypadło na poziomie 250 zł, podczas gdy w trakcie sesji notowania dochodziły do 257,5-258 zł.

Trend wzrostowy w niewielkim stopniu odczuł BRE Bank, który w dalszym ciągu cierpi z powodu zbyt ekspansywnej polityki inwestycyjnej w ostatnich latach. W zgodnej opinii analityków, w III kwartale bank zanotuje stratę. Notowania jego akcji w październiku wzrosły 3,6%. Kurs walorów znajduje się w odległości 10% od lipcowego dołka, ukształtowanego na 70,6 zł. To najniższy kurs od marca 1999 roku.Najsłabszą spółką z WIG20 był w październiku PGF. Notowania firmy spadły 3,8%, notując najniższy poziom od 52 tygodni.

Powstałe z martwych

Październik sprzyjał też spółkom przeżywającym kłopoty. W pierwszej dziesiątce miesięcznej stopy zwrotu znalazły się Netia, Mostostal Zabrze i Elektrim. Zdecydowanym liderem jest Netia, której notowania wzrosły 122,5%. Spółka doszła do porozumienia z wierzycielami. Jednym z jego skutków będą zmiany w układzie właścicielskim - głównymi akcjonariuszami staną się posiadacze obligacji zamiennych firmy. To może zahamować trend wzrostowy, ponieważ część z nich zapewne zechce pozbyć się akcji na giełdzie. Zwyżce kursu sprzyjały także krążące po rynku plotki o możliwym udziale przedsiębiorstwa w konsolidacji polskiego rynku telekomunikacyjnego. Wiceprezes KGHM, Andrzej Szczepek, zapowiedział oddłużenie należącej do miedziowego koncernu Telefonii Dialog, co może być wstępem do połączenia z Netią. Wzrost notowań rozpoczął się z poziomu 1,59 zł, najniższego w historii.

Reklama
Reklama

Prawie 40% można było w październiku zarobić na akcjach Mostostalu Zabrze. W wyniku czerwcowego załamania kursu papierów spadł do 90 groszy. Obecnie walory spółki notowane są po ok. 1,6 zł. Jednak mam wątpliwości, czy trend wzrostowy będzie kontynuowany. W ostatnią środę kurs osiągnął nawet 1,78 zł, żeby na zamknięciu spaść o ponad 13%, do 1,54 zł. Towarzyszył temu gwałtowny wzrost wolumenu. Właściciela zmieniło 690 tys. walorów, co jest trzecim pod względem wielkości wynikiem w historii. Czy po przejęciu tak ogromnego pakietu akcji bykom zostały jeszcze jakieś pieniądze na dalsze zakupy?

Niewiele gorzej radziły sobie akcje Elektrimu, przy czym cały, 30-proc., wzrost kursu to rezultat praktycznie jednego gwałtownego skoku na początku miesiąca. Stało się to po tym, jak spółka podpisała porozumienie z posiadaczami obligacji zamiennych o restrukturyzacji 510 mln euro długu. 4 października notowania osiągnęły 2,62 zł i mimo kilkakrotnych prób poziom ten nie został już przekroczony.

Liderzy w dobrej kondycji

Wymienione trzy firmy osiągnęły w październiku bardzo wysokie stopy zwrotu, zaczynając jednak zwyżkę z okolic najniższego kursu w historii. W październiku dobrze wypadły także przedsiębiorstwa, które znajdują się już w zaawansowanych trendach wzrostowych. Notowania LPP wzrosły o 39%, Groclinu w mijającym miesiącu o 20,7%. Obydwie osiągnęły najwyższe kursy w historii, notując odpowiednio 151 zł i 52 zł. Główną ich słabością jest niska płynność, co w szczególności dotyczy walorów LPP. Groclin powoli zaczyna spełniać kryteria pozwalające spółce dostać się do WIG20. Wciąż tylko zbyt mała jest liczba akcji znajdujących się w wolnym obrocie.

Budowlanka pod kreską

Choć w czołówce październikowej stopy zwrotu znalazł się Mostostal Zabrze, to generalnie spółki budowlane nie mogą zaliczyć ostatnich tygodni do udanych. Indeks WIG-Budownictwo zyskał tylko 1,5% i okazał się najsłabszym wskaźnikiem branżowym. Nieznacznie gorzej od WIG20 (+12,9%) wypadł w październiku lider sektora, Budimex (+11,6%). Na samym dole tabeli prezentującej dokonania spółek w październiku znalazł się przeżywający kłopoty finansowe Mostostal Gdańsk (-40,7%). Spółka wyceniana jest najniżej w historii. Ponad 10% spadły w mijającym miesiącu notowania Elektrobudowy, również ustanawiając historyczne minimum (12,8 zł).

Reklama
Reklama

Listopad w statystyce

Czego można oczekiwać w listopadzie po tak udanym dla akcji październiku? Statystyka pokazuje, że kontynuacji wzrostów. W 6 na 8 przypadków WIG20 rósł w listopadzie, w tym w ostatnich trzech latach. Nigdy jednak zwyżka nie przekroczyła 10%, a wartość oczekiwana zmiany indeksu to zaledwie 0,8%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama